W protokole meczowym sędzia Hernández Hernández tak opisał sytuację z 44. minuty spotkania: "w 44. minucie zawodnik (20) Roberto Carnicer, Sergi został wykluczony z następującego powodu: uderzenie przeciwnika ręką z nadmierną siłą w momencie, gdy piłka nie znajdowała się w zasięgu umożliwiającym zagranie jej".
Komitet ds. Rozgrywek miał pierwotnie zebrać się we wtorek po południu, jednak do spotkania ostatecznie dojdzie dziś. Zgodnie z Kodeksem Dyscyplinarnym rozgrywek Sergiemu Roberto grożą dwa mecze zawieszenia.
Na szczęście dla Sergiego Roberto jego uderzenie nie spowodowało konsekwencji zdrowotnych dla Marcelo. Gdyby do tego doszło, piłkarz Barçy musiałby się liczyć z karą zawieszenia na przynajmniej cztery mecze. Sergiemu Roberto prawdopodobnie grożą dwa spotkania dyskwalifikacji, jednak na jego korzyść może zadziałać precedens z początku obecnego sezonu, w którym również brali udział Marcelo i sędzia Hernández Hernández. Podczas meczu Realu z Levante w trzeciej kolejce LaLigi Brazylijczyk został ukarany czerwoną kartką za atak na Jeffersona Lermę. W protokole meczowym sędzia opisał zdarzenie jako "uderzenie przeciwnika w plecy, podczas gdy piłka nie znajdowała się w zasięgu umożliwiającym zagranie jej".
Komitet ds. Rozgrywek ukarał Marcelo dwoma meczami zawieszenia, jednak po odwołaniu złożonym przez Real Madryt wymiar sankcji został zmniejszony do jednego spotkania. Jeśli Sergi Roberto także zostanie zawieszony na dwie kolejki, a Barcelona zdecyduje się na odwołanie od takiej decyzji, wspomniana sytuacja z udziałem Marcelo może zadziałać na korzyść katalońskiego klubu. Gdyby kara nie została zmniejszona, Blaugranie przysługuje prawo odwołania się do Trybunału Administracyjnego ds. Sportu, najwyższej instancji zajmującej się orzekaniem w sprawach sportowych w Hiszpanii.
Fot. Marc Puig i Pérez / CC BY-NC-ND 2.0
Komentarze (14)