Pomocnik FC Barcelony Ivan Rakitić udzielił wywiadu stacji beIN Sports, w którym opowiedział o swoich odczuciach związanych z tegoroczną rywalizacją w Lidze Mistrzów.
Po porażce 0:3 w Rzymie ogromna krytyka spadła na Ernesto Valverde, jednak Rakitić uważa, że piłkarze powinni mieć pretensje do siebie samych. – W pierwszej chwili chciałem uderzyć sam siebie. Myślę, że po zwycięstwie 4:1 na własnym boisku, nawet jeśli nie rozegraliśmy wybitnego meczu, jechaliśmy do Rzymu, nie myśląc o półfinale, jednak mieliśmy duże szanse na to, żeby się w nim znaleźć. Odpadnięcie w takich okolicznościach było dużym ciosem. Zaczynam od siebie i moich kolegów z drużyny. Nikt nie miał większej ochoty na grę w półfinale niż my. To normalne, że później się o tym rozmawia. Moim zdaniem to wszystko nie zależy od jednego spotkania i nie ma wymówek pozwalających wyjaśnić to, co się stało. Absolutnie nie ma. Myślę, że nawet Roma nie wie, jak z nami wygrała. Takie rzeczy zdarzają się jednak w piłce i trudno również wyjaśnić to, w jaki sposób niedługo później rozegraliśmy najlepszy mecz w sezonie w finale Pucharu Króla. Taki jest futbol, o wszystkim decydują szczegóły i zawsze należy dawać z siebie sto procent, a jeśli się choć trochę odpuści, dzieje się to, co stało się z nami. Ważne, że jesteśmy jednością i zareagowaliśmy w odpowiedni sposób, a to ma wielką wartość – powiedział Rakitić.
Chorwat przyznał też, że dużo myślał o tym meczu. – Przede wszystkim należy pogratulować Romie, która pokonała nas dzięki swojej sile. Walczyła o każdą piłkę. Dlatego powtarzam, że trudno wyjaśnić tę porażkę. Roma chciała awansować do półfinału tak jak my, nie było żadnej różnicy. Taki jednak jest futbol, straciliśmy pierwszego gola po długiej piłce i niewielkim błędzie, mimo że Roma nie wykonała żadnego szczególnego zagrania. To są te drobne szczegóły, które decydują o zwycięstwie lub porażce. Należy pogratulować Romie, a my musimy wyciągnąć wnioski na przyszłość i nie dopuścić, żeby taka sytuacja się powtórzyła – zapewnił pomocnik Barçy.
Zdaniem Rakiticia drużyną, która pokazała, jak wygrywać, nie będąc w optymalnej formie, jest Real Madryt. – Gratulacje dla Realu, który przeszedł przez półfinał z Bayernem, choć z całym szacunkiem dla Los Blancos, Bayern spokojnie mógł awansować. Real mógł też odpaść już z Juventusem, jednak poradził sobie ze wszystkimi trudnościami i jest w finale, za co zasługuje na brawa. Powinniśmy wyciągnąć z tego lekcję, żeby móc wytrzymać trudne momenty, kiedy nie jesteśmy w formie. Nawet w Madrycie nie oczekiwano czwartego finału Ligi Mistrzów w tak krótkim okresie, jednak to nie przypadek, drużyna ciężko nad tym pracowała. To jasne, że w piłce nie ma nic za darmo. Gratulacje dla Realu, a nasz cel jest jasny i jest nim Liga Mistrzów – oznajmił Rakitić.
Fot. El Hormiguero / CC BY-NC 2.0
Komentarze (13)