To już naprawdę koniec. Koniec piłkarskiej przygody Andrésa Iniesty z Barceloną. Koniec pełnego kontrastów sezonu 2017/18. Koniec uczty z hiszpańskim futbolem, na którą będziemy musieli ponownie czekać aż do sierpnia. Wisienką na torcie niech będzie więc mecz z Realem Sociedad, w którym żaden z zespołów nie gra już o stawkę.
Spotkanie na Camp Nou będzie stało pod znakiem pożegnań. Culés żegnają Iniestę – symbol, ikonę klubu, dla wielu jednego z najwybitniejszych graczy w historii Barçy. Mimo że uroczystość pożegnania kapitana odbyła się w piątek, na dzisiaj zaplanowano jego spotkanie z kibicami na stadionie, na którym odbierze trofeum dla mistrza Hiszpanii. Następnie drużyna rozpocznie świętowanie dubletu.
Real Sociedad również żegna wspaniałego zawodnika. Xabi Prieto odchodzi z zespołu po rozegraniu ponad 530 spotkań. Jego klub oddał mu cześć w minionym tygodniu, kiedy to wszyscy piłkarze zagrali na Anoeta w koszulkach z podobizną Prieto w miejscu herbu. „Xavi zawsze nosił herb Realu Sociedad. Teraz to Real umieści go w herbie” – napisała baskijska drużyna. Każdy z zespołów będzie więc chciał wygrać nie tyle dla punktów, co dla swoich odchodzących kolegów. Ani Barcelona, ani Real Sociedad nie mają już bowiem motywacji związanej ze zdobywaniem punktów w tabeli ligi hiszpańskiej. Gości czeka jednak trudne zadanie, ponieważ od remisu w sezonie 1994/95 przegrali wszystkie mecze na Camp Nou.
Katalończycy kończą sezon, w którym, jeśli komuś zdarzyło się przysnąć na dosłownie jeden czy dwa mecze, wszystko poszło idealnie. Dublet nie smakuje już jednak tak samo z powodu porażek z Romą i Levante. Wszyscy powoli myślą już o mundialu, rozpoczął się też okres plotek transferowych. Dziś wieczorem pozostaje nam jednak tylko cieszyć się magią Iniesty oraz faktem, że było nam dane oglądać go na boisku.
Komentarze (19)