Według informacji Mundo Deportivo zarząd FC Barcelony chciał sprowadzić do klubu dyrektora sportowego AS Romy Monchiego. Po raz pierwszy przedstawiciele Blaugrany skontaktowali się z byłym zawodnikiem Sevilli, żeby spytać go, czy byłby otwarty na propozycję pracy w klubie z Katalonii, a za drugim razem bezpośrednio zaproponowali mu posadę dyrektora sportowego. Na początku Monchi wyraził zainteresowanie, jednak Barcelona nie złożyła mu żadnej konkretnej oferty, dlatego Hiszpan wciąż pracuje w Rzymie.
Jeszcze w kwietniu Mundo Deportivo pisało o zainteresowaniu Barcelony Monchim oraz Jordim Cruyffem. AS Roma podchodziła do tych pogłosek ze spokojem, ponieważ podpisała z byłym bramkarzem pięcioletni kontrakt, w którym nie zawarto kluzuli odstępnego. Właściciel Giallorossich James Pelotta uważa Monchiego za najważniejszy element swojego projektu i nie chce słyszeć o ofertach z innych klubów. To właśnie z Monchim Pelotta uzgadnia najważniejsze sprawy sportowe Romy. Właściciel rzymskiego klubu jest zadowolony z postępów zespołu, który w tym roku dotarł do półfinału Ligi Mistrzów i awansował do następnej edycji tych rozgrywek dzięki zajęciu trzeciego miejsca w Serie A.
FC Barcelona wciąż nie podjęła decyzji w sprawie przyszłości Roberta Fernándeza. Obecny dyrektor sportowy może być zaniepokojony przedłużającą się niepewnością o swoją posadę. Opinie w zarządzie Barçy są podzielone. Prezydent Josep Maria Bartomeu wskazał menedżera generalnego obszaru sportowego Pepa Segurę jako osobę, która zadecyduje o obsadzie stanowiska dyrektora sportowego. Temat ten był poruszany podczas spotkań Bartomeu i Segury z menedżerem generalnym Barcelony Oscarem Grauem oraz wiceprezydentem ds. sportowych Jordim Mestre. Z rozmów wynikało, że klub zamierza znaleźć następcę Fernándeza i rozpoczął działania w tym kierunku.
Xavi Campos z Catalunya Radio poinformował, że oprócz Monchiego i Jordiego Cruyffa Barcelona złożyła ofertę dyrektorowi sportowemu jednego z klubów Primera División, jednak jego nazwisko nie jest znane. W Blaugranie bardzo doceniana jest praca Andréi Berty z Atlético Madryt, ale ten zaprzeczył, że miał jakikolwiek kontakt z zespołem z Katalonii. Cruyff z kolei potwierdził zainteresowanie Barçy w wywiadzie z Luisem F. Rojo z Marki.
Pozostanie Roberta Fernándeza w Barcelonie nie jest wykluczone, jednak zdaniem Mundo Deportivo Monchi wciąż waha się nad przyjęciem oferty pracy w stolicy Katalonii. Hiszpan jest wdzięczny Romie za otrzymane zaufanie, jednak projekt, nad którym pracuje w rzymskim klubie, nie do końca spełnia jego ambicje. Giallorossi nie mają wystarczającego budżetu, aby móc sprowadzić zawodników, którzy zrobią różnicę i pozwolą stołecznej drużynie zostać równorzędnym rywalem Juventusu oraz zostawić w tyle takie zespoły jak Napoli, Inter czy AC Milan.
Monchi miałby znacznie więcej możliwości w FC Barcelonie, jednak Blaugrana wciąż nie posunęła się naprzód i nie kontaktowała się z władzami Romy. Dyrektor sportowy Giallorossich czeka również na rozwój sytuacji w Rzymie, ponieważ liczy na środki, które pozwolą wzmocnić drużynę Eusebio di Francesco. Najważniejszym zadaniem Monchiego będzie zatrzymanie Alissona Beckera i Alessandro Florenziego. Na brak ofert nie narzeka także Edin Dżeko. Monchi wciąż pracuje też nad transferami do drużyny – ostatnio sprowadził do Romy utalentowanego Ante Coricia z Dinama Zagrzeb.
Fot. Fundación Cajasol / CC BY-NC-ND 2.0
Komentarze (23)