Po półrocznym pobycie w Interze Mediolan Rafinha wrócił do FC Barcelony i wciąż nie wiemy, gdzie spędzi następny sezon. Na temat sytuacji pomocnika w rozmowie z La Gazettą dello Sport wypowiedział się jego ojciec i jednocześnie agent Mazinho.
– Rafinha czuł się bardzo dobrze w Interze, wszedł do drużyny z marszu i publiczność przyjęła go z dużą sympatią i entuzjazmem. Niestety nie otrzymaliśmy żadnego sygnału od działaczy klubu, że chcą zatrzymać go u siebie. Szkoda, ponieważ gra z Interem w europejskich pucharach po wywalczeniu awansu na boisku byłaby bardzo ważna – powiedział Mazinho.
– Porozumienie Interu z Barçą wygasło 5 czerwca. Mój syn wróciłby do Mediolanu nawet dzisiaj, ale tak się nie stanie. Być może gdyby naprawdę chcieli go zatrzymać, podjęliby ku temu natychmiastowe i zdecydowane działania. Teraz ważne jest, żeby wybrać nową drużynę. Trzeba wybrać najlepsze rozwiązanie dla nas i dla klubu. Prowadzimy rozmowy, ale wciąż nie znaleźliśmy rozwiązania i nie wiemy, w jakim zespole zagra Rafinha – przyznał były reprezentant Brazylii.
– Nie brakuje nam ofert za Rafinhę. W Interze pokazał dużą jakość i czuje się dobrze fizycznie. Za to wszystko należy podziękować również Luciano Spalettiemu, świetnemu trenerowi, któremu zawsze będziemy wdzięczni. Dostawaliśmy oferty od włoskich klubów, ale czekaliśmy na ruch ze strony Interu. Teraz trzeba znaleźć nową drużynę najszybciej jak to możliwe. Ja zajmuję się kontraktem, a cenę dyktuje Barcelona – stwierdził ojciec Rafinhi.
Obecnie pomocnik przebywa na wakacjach i czeka na rozwój sytuacji. Jeśli do 11 lipca nie uda mu się znaleźć nowego klubu, zawodnik stawi się na pierwszym przedsezonowym treningu Barcelony pod wodzą Ernesto Valverde.
Komentarze (13)