Chorwacja nawiązuje do swoich największych sukcesów sprzed 20 lat. Zawodnicy z Bałkanów pokonali po rzutach karnych gospodarzy mundialu i awansowali do półfinału mistrzostw.
Rosjanie od początku chcieli pokazać, że pokonanie Hiszpanii w 1/8 finału nie było przypadkiem. W pierwszych minutach meczu nie ustępowali Chorwatom w grze, przeprowadzili nawet kilka groźnych akcji. W 5. minucie na bramkę uderzył Dziuba, jednak jego strzał okazał się niecelny. Z kolei w zespole Chorwatów dobrą szansę na gola miał Rebić. Pierwsze trafienie obejrzeliśmy w 31. minucie dzięki Dienisowi Czeryszewowi. Rosjanin uderzył z dystansu, a piłka poszybowała obok Subasicia, który tylko odprowadził ją wzrokiem, nie ruszając się z miejsca. Podopieczni Zlatko Dalicia zaczęli grać agresywniej, co zaowocowało żółtymi kartkami dla Lovrena i Strinicia. W 39. minucie Mario Mandžukić dośrodkował z lewego skrzydła na głowę Kramaricia, a ten doprowadził do wyrównania.
W drugiej połowie spotkania Chorwaci próbowali pójść za ciosem i strzelić drugiego gola. W 51. minucie przerwotką popisał się Kramarić, ale piłkę pewnie złapał Akinfiejew. Dziewięć minut później po dobrej akcji futbolówka trafiła na piąty metr do Perisicia, a ten uderzył w słupek. Była to najlepsza okazja drużyny Rakiticia w tej części gry. Chorwaci naciskali, a Rosjanie skupili się głównie na obronie, podobnie jak w starciu z Hiszpanią licząc na dogrywkę. Pod koniec regulaminowego czasu gry, po wykorzystaniu limitu zmian przez Dalicia kontuzji doznał Subasić. Ostatecznie bramkarz, bohater serii rzutów karnych z Danią, mógł kontynuować grę.
Po raz kolejny na tych mistrzostwach o losach awansu miała rozstrzygnąć dogrywka. Tym razem wydawało się, że dodatkowe 30 minut wystarczy do wyłonienia zwycięzcy. Chorwaci nie chcieli czekać na konkurs rzutów karnych - w 101. minucie po dośrodkowaniu Luki Modricia z rzutu rożnego gola strzelił Vida. Gospodarze mundialu rzucili się do ataków, które nie przynosiły skutku, także dzięki dobrej postawie Subasicia. W 115. minucie Dzagojew dośrodkował z rzutu wolnego, a nadzieję Rosjanom przywrócił Fernandes. Piłkę meczową miał na nodze Zobnin, ale jego groźne uderzenie sparował chorwacki bramkarz.
W serii rzutów karnych obu ekipom udzieliły się nerwy. Najpierw jedenastkę obronił Subasić, a już w drugiej serii paradą popisał się Akinfiejew. Następnie Fernandes nie trafił w światło bramki, a na prowadzenie dość szczęśliwie wyprowadził Chorwatów Luka Modrić. Kolejni piłkarze wykorzystywali swoje karne, a w piątej serii do piłki podszedł Ivan Rakitić. Pomocnik Barcelony swoim strzałem wprowadził Chorwację do półfinału, w którym zmierzy się z Anglią.
Komentarze (29)