Luis Suárez rozmawiał z mediami po wczorajszym meczu ćwierćfinałowym, w którym Urugwaj uległ Francji 0:2.
Griezmann, o którym mówi się, że jest "pół-Urugwajczykiem": Zobaczcie, on nie jest Urugwajczykiem. To Francuz i strzelił nam gola.
Nieobecność Cavaniego: Jego brak był dziś dla nas kluczowy, to zawodnik z najwyższej półki. W poprzednim meczu zdobył dwie bramki. Zawodnicy, którzy grali za niego, bardzo się starali, dali z siebie wszystko. To nie jest jednak żadna wymówka.
Óscar Tabárez i jego przyszłość jako trenera Urugwajczyków: Wszyscy wiedzą, jak ważny jest dla naszej reprezentacji i dla całego kraju. Maestro wiele dla nas zrobił i zyskał nasz szacunek. Musimy docenić pracę wykonaną przez niego aż do dziś i czekać na dobre wiadomości.
Mecz z Francją: Pierwszego gola straciliśmy po rzucie wolnym. Francuzi wykorzystali naszą chwilową nieuwagę. W jednym z wcześniejszych meczów było podobnie po rzucie rożnym, a teraz po stracie piłki. Do tamtej pory spotkanie było wyrównane. W drugiej połowie staraliśmy się odrobić stratę, ale straciliśmy drugą bramkę.
Mundial Urugwajczyków: Zawsze dajemy z siebie wszystko, staramy się grać najlepiej, jak tylko umiemy. Oczywiście można powiedzieć, że można było dać z siebie więcej, ale my naprawdę daliśmy z siebie wszystko. Ostatecznie mecz może być zagrany lepiej lub gorzej, ale robiliśmy, co tylko mogliśmy. Jesteśmy dumni z oddania, wysiłku i dumy, które prezentowała nasza drużyna. Byliśmy wśród ośmiu najlepszych ekip świata. Odpadło wiele wspaniałych zespołów, nas spotkało to dopiero na etapie ćwierćfinału, to przywilej. Trzeba docenić wysiłek i poświęcenie, to bardzo ważne.
Fot. Jimmy Baikovicius / CC BY-SA 2.0
Komentarze (5)