FC Barcelona pozyskała już w tym okienku transferowym Arthura oraz Clementa Lengleta i wciąż pracuje nad kolejnymi wzmocnieniami. Równie ważnym zadaniem pozostaje jednak sprzedaż piłkarzy z obecnej kadry, która pozwoli klubowi na osiągnięcie finansowej równowagi w sferze transferów.
Blaugrana osiągnęła w zeszłym sezonie rekordowe przychody, jednak drugą stroną medalu pozostaje zawyżony fundusz płac. Pensje zawodników pokrywają obecnie około 80 procent wydatków, dlatego konieczne jest zmniejszenie liczby piłkarzy. Barça chce też uzyskać przynajmniej 150 milionów euro ze sprzedaży swoich zawodników, żeby wyrównać klubowe rachunki.
Klub wykonuje jednak obliczenia na kwotach netto, a nie brutto (150 milionów), dlatego zakładany przychód ze sprzedaży ma wynieść 90 milionów euro. Sport wyjaśnia tę różnicę na przykładzie transferu Paulinho do Guangzhou Evergrande przy założeniu, że Chińczycy aktywują opcję wykupu zawodnika. Rok temu Brazylijczyk kosztował Barçę 40 milionów euro. Klub podpisał z nim kontrakt na 5 sezonów, dlatego z każdym rokiem amortyzował 8 milionów euro. Paulinho spędził na Camp Nou tylko jeden sezon, dlatego do zamortyzowania pozostały jeszcze 32 miliony euro. 50 milionów ze sprzedaży minus 32 miliony pozostałe do amortyzacji daje Barcelonie 18 milionów euro przychodu netto.
W ten sposób dokonywane są wszystkie obliczenia w klubie. Planowany zysk netto wynosi właśnie 90 milionów euro. Jeśli z klubu odejdzie na przykład wychowanek Rafinha, cała kwota ze sprzedaży będzie mogła zostać uznana za zysk netto, ponieważ klub nie poniósł kosztów związanych z zakupem piłkarza. Podobna sytuacja wystąpiłaby przy sprzedaży któregoś z zawodników, których transfery zostały już w całości zamortyzowane, na przykład Ivana Rakiticia czy Jordiego Alby.
Sprzedaż piłkarzy w obecnym okienku przychodzi Barcelonie z trudem. Na tydzień przed wyruszeniem na tournée po Stanach Zjednoczonych wciąż nieznana jest przyszłość dziewięciu graczy: André Gomesa, Jaspera Cillessena, Lucasa Digne'a, Aleixa Vidala, Rafinhi, Munira, Yerry'ego Miny, Marlona Santosa i Douglasa. Niektórzy z nich nie mieszczą się w planach Ernesto Valverde na kolejny sezon, zaś inni mogą zostać sprzedani jedynie w przypadku uzyskania korzystnej oferty. Blaugranie pozostaje coraz mniej czasu na zwężenie kadry i tym samym zredukowanie listy płac. Kilku zawodników ma oferty z angielskiej Premier League, w której okienko transferowe kończy się już 9 sierpnia, dlatego klub musi przyspieszyć tempo negocjacji, żeby osiągnąć zamierzony cel.
Komentarze (47)