Ernesto Valverde testuje młodych piłkarzy przed nowym sezonem

Dariusz Maruszczak

19 lipca 2018, 11:06

Sport

42 komentarze
  • Ernesto Valverde testuje na ostatnich treningach wielu piłkarzy Barcelony B
  • Niektórzy z nich mogą udać się z zespołem na tournée po Stanach Zjednoczonych, gdzie trener będzie miał okazję przyjrzeć im się z bliska
  • Jak donosi dziennik Sport, Valverde chce mieć węższą kadrę, aby móc stawiać na graczy z cantery 

W ostatnich latach Barcelonę opuściło kilku znaczących zawodników wyszkolonych w La Masii, m.in. Andrés Iniesta czy Xavi, a liczba wychowanków w pierwszym zespole uległa zmniejszeniu. Ponadto klub nie przedłużył współpracy z Joanem Vilą, uważanym za naczelnego wyznawcę tradycyjnego modelu gry opartego o posiadanie piłki. Mimo to zdaniem dziennika Sport wychowankowie znów znaleźli się w centrum uwagi.

Wychowankowie wrócą do łask?

Według katalońskiego dziennika Barcelona zamierza zachować istotę klubu, czyli ideę stawiania na zawodników wyszkolonych w La Masii oraz na styl gry oparty o posiadanie piłki. Istnieją również bardziej pragmatyczne powody takiej decyzji: Barça ma problemy z limitem wynagrodzeń, a dołączenie do kadry piłkarzy rezerw w miejsce bardziej doświadczonych zawodników może zwolnić trochę miejsca w funduszu płac.

Zdaniem Sportu nawet różnica poziomu między Primera División a Segunda División B nie jest uważana za przeszkodę nie do pokonania. Jeśli piłkarz ma talent na najwyższym poziomie i dobrze się rozwija, może znaleźć swoje miejsce wśród najlepszych. W podobny sposób ma widzieć to Ernesto Valverde, który w ostatnich dniach rozpoczął testowanie młodych zawodników. Trener Barcelony zaprasza na treningi szerokie grono piłkarzy rezerw, a we wszystkich zajęciach uczestniczył tylko Jorge Cuenca. Ta rotacyjna formuła pozwala mu nagradzać i motywować sporą liczbę graczy i daje możliwość przyjrzenia im się przed zgłoszeniem kadry na tournée po Stanach Zjednoczonych.

Zbyt szeroka kadra

Sport stara się usprawiedliwić trenera, który był krytykowany w poprzednim sezonie za zbyt rzadkie stawianie na wychowanków. Dziennik uważa, że nie można zapominać o warunkach, w jakich pracuje szkoleniowiec. Nie dają one Valverde zbyt dużego pola do manewru, jeżeli chodzi o dawanie szans młodym zawodnikom. Txingurri wyjaśniał, że chciałby dysponować dość wąską kadrą, aby znaleźć w niej miejsce dla piłkarzy, którzy mogą awansować z zespołu rezerw. Na dzień dzisiejszy trudno o taką możliwość, ponieważ obecnie Valverde ma w pierwszej drużynie 29 zawodników. Sytuacja powinna ulec zmianie w ciągu miesiąca, ale doświadczenia z poprzednich okienek transferowych jasno wskazują, że Barcelonie nie jest łatwo sprzedawać piłkarzy. Dyrekcja sportowa widzi w ostatnich tygodniach doskonale, jaka jest różnica pomiędzy oczekiwaniami klubu, a bezwzględną rzeczywistością na rynku transferowym.

W składzie nie będzie rewolucji i podstawowa jedenastka ma składać się głównie z piłkarzy, którzy sięgnęli po dublet. Możliwość dania szans zawodnikom rezerw będzie tym większa, im węższa będzie kadra drużyny. Priorytetem Barcelony ma być teraz Liga Mistrzów. Natomiast w Pucharze Króla Valverde planuje znaleźć miejsce na przetestowanie większej liczby młodych graczy, aby zobaczyć ich możliwości w pierwszym zespole.

trener w poprzednim sezonie powiedział, że kadra składająca się z 20-22 piłkarzy jest jego zdaniem wystarczająca. Jeśli weźmie się pod uwagę obciążenia całym sezonem, ta propozycja może wydawać się mało rozważna, ale Txingurri upiera się, że jest wystarczająca, jeśli wykorzystani zostaną zawodnicy Barçy B. Podobnie Valverde czynił w Athleticu, gdzie postawił na takich piłkarzy jak Iraola, Llorente, Iñaki Williams czy Kepa. Należy jednak zaznaczyć, że polityka transferowa baskijskiego klubu wymusza stawianie na wychowanków. Tymczasem w Barcelonie Valverde był bardziej konserwatywny i wolał stawiać na zawodników pierwszego zespołu, choć być może było to spowodowane właśnie zbyt rozległą kadrą i problemami rezerw, które sporą część sezonu walczyły o utrzymanie, ostatecznie bez powodzenia.

Póki co wydaje się jasne, że Valverde ma słabość do Carlesa Aleñi, a na treningi ciągle zaprasza Cuencę. Trener Barcelony wyraził też niepokój, kiedy przyszłość Riquiego Puiga nie była pewna. Tournee po Stanach Zjednoczonych będzie dla szkoleniowca idealną okazją do przyjrzenia się z bliska tym i kilku innym młodym piłkarzom oraz ocenienia ich możliwości w kontekście pierwszego zespołu.

Fot. Tunde Eludini / CC BY-SA 4.0

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (42)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze