Już pod koniec zeszłego sezonu Ernesto Valverde podejmował pierwsze próby powrotu do systemu 4-3-3, a po letnim okresie przygotowawczym możemy przypuszczać, że docelowo Barcelona ma grać właśnie w tym ustawieniu. We wszystkich pięciu meczach presezonu z Tottenhamem, Romą, Milanem, Sevillą i Boca Juniors Blaugrana grała trójką zawodników w ataku i wiele wskazuje na to, że tak samo rozpocznie pierwsze spotkanie ligowe z Deportivo Alavés.
W zeszłym sezonie system 4-4-2 został wprowadzony w Barcelonie nieco przypadkowo. Odejście Neymara pozbawiło Ernesto Valverde jednego z najważniejszych piłkarzy, który w dużej mierze decydował o obrazie zespołu. 4-4-2 pozwoliło Blaugranie stworzyć solidną defensywę i zapewniło równowagę w trudnym momencie, jednak w tym sezonie sytuacja kadrowa i priorytety drużyny uległy zmianie.
Barcelona 2018/19 dysponuje wieloma środkowymi pomocnikami i ma skrzydłowych obdarzonych umiejętnością dryblingu. Do drużyny dołączyli Arturo Vidal i Arthur, a udany presezon po powrocie z wypożyczenia do Interu zaliczył Rafinha. Rakitić i Busquets wciąż są pewnymi punktami zespołu, a o miejsce w środku pomocy rywalizować będą jeszcze Denis Suárez oraz młodzi Carles Aleña i Riqui Puig. Jeśli Rafinha ostatecznie zostanie w Katalonii, walka o miejsce na tej pozycji stanie się jeszcze bardziej zażarta.
Na skrzydłach Barcelonę wzmocnił Malcom, który udowodnił, że jest bardzo bezpośrednim zawodnikiem. Jego ulubioną pozycją w ataku jest prawa strona, z której lubi zbiegać do środka i szukać uderzenia lewą nogą. W Barcelonie należy to jednak do zadań Messiego, dlatego Malcom może lepiej odnaleźć się po lewej stronie. Swój pierwszy pełny sezon w stolicy Katalonii może rozegrać Ousmane Dembélé, czyli kolejny zawodnik najlepiej odnajdujący się w systemie 4-3-3.
W połowie drogi między tymi dwiema pozycjami znajduje się Philippe Coutinho, który także może zająć miejsce w linii ataku, jeśli Valverde będzie chciał umieścić w środku pola bardziej typowych pomocników. Brazylijczyk doskonale odnajduje się też w drugiej linii i może być pewny, że trener znajdzie mu odpowiednie miejsce na boisku niezależnie od okoliczności.
Powrót do systemu 4-3-3 będzie też oznaczać teoretyczne przeniesienie Messiego na prawą stronę ataku, choć Argentyńczyk dalej będzie miał możliwość swobodnego poruszania się po boisku i wymieniania się pozycjami z Luisem Suárezem, tak jak robił to z Munirem w meczu o Puchar Gampera. Jego zejścia do środka w spotkaniu z Boca Juniors przyniosły skutki w postaci dwóch pierwszych goli.
W tym sezonie Ernesto Valverde dysponuje większą liczbą wariantów w ofensywie, co oznacza więcej radości dla kibiców i mniej schematyczną grę. Pozwoliły na to ostatnie transfery dokonane przez klub, jednak trener z pewnością nie zapomni o równowadze, która w zeszłym sezonie okazała się kluczem do sukcesu na arenie krajowej. Rola defensywnych pomocników pozostaje ważna, a jedynym zawodnikiem, który nie musi przejmować się zadaniami w obronie, dalej będzie Messi. Mimo to w meczu o Puchar Gampera nawet Argentyńczyk kilkukrotnie wspomagał drużynę w defensywie.
Komentarze (33)