Ernesto Valverde wziął udział w konferencji prasowej po meczu z Alavés i ocenił pracę Barcelony w trakcie całego spotkania.
Niewygodne starcie: Na ławce nigdy nie jest się spokojnym, nerwy i niepewność służą poprawianiu zespołu. Zwycięstwo dużo nas kosztowało, rywale grali cofnięci, zwartymi liniami.
Sergi Roberto i Semedo: Wpłynęło na to wiele czynników. Nie chciałem wystawiać razem wielu zawodników, którzy dołączyli do nas później, by nie było to widoczne w drugiej połowie.
Gra: Przeciwnicy bronili się na własnej połowie, co spowolniło naszą grę. Brakowało nam trochę iskry, ale rywale grali blisko siebie. Mamy dopiero sierpień i liczymy, że jeszcze trochę się poprawimy.
Podstawowa jedenastka: To normalne, że nowi gracze powoli wchodzą do zespołu. Ważne jest posiadanie wielu piłkarzy, którzy mogą pomóc.
Gol Messiego z rzutu wolnego: Tak strzelił już Gironie, Leo zawsze zaskakuje. To nietypowe zagranie, ale on je wykonuje. Strzał w słupek również był najwyższej jakości. Leo przyzwyczaja nas do rzeczy niesamowitych, później wymagamy ich każdego dnia.
VAR: Jeśli o nim nie rozmawiamy, to znaczy, że nic się nie stało. Musimy przyzwyczaić się, że liniowi później podnoszą chorągiewki. Zakłada się, że to pomoże.
Coutinho: Brałem pod uwagę Roberto lub Coutinho na środku pomocy, nie chciałem przeciążyć zespołu zawodnikami, którzy późno do nas dołączyli. Na boisku byli już Samu, Rakitić, Luis, Dembélé… Myślę, że już poprzedni sezon zaczęliśmy z takim ustawieniem pomocy. Sergi jest silny, gdybyśmy strzelili gola w pierwszej połowie, moglibyśmy dalej grać tamtym ustawieniem. Brakowało nam jednak piłkarza z uderzeniem i pomyślałem o Coutinho.
Poziom drużyny: Byliśmy coraz lepsi w miarę upływu czasu. Było nam trudno złapać rytm z piłką, ale potem było już lepiej. Jesteśmy zmęczeni tak jak gracze Alavés, to wynika z wcześniejszego braku aktywności.
Luis Suárez: Ma się dobrze, wiem, że czasem na początku jest mu trudno, dopiero niedawno do nas dołączył. Znamy jego rytm i wiemy, co nam daje.
Jedenastka bez nowych zawodników: Każdy może rozumieć to, jak chce. Jestem zadowolony z graczy z poprzedniego sezonu, oni najlepiej znają naszą grę. Teraz kolejna kampania, w której będziemy potrzebować wszystkich piłkarzy.
Walka o miejsce w składzie: Trzeba ustalać listę powołanych, istnieje limit zmian. Patrząc na presezon i treningi, pamiętam, że zawodnicy rozegrają w tym sezonie wiele meczów. Jestem z nich zadowolony i oni również powinni być.
Kapitan Messi: Leo zawsze brał na siebie rolę lidera, odejście Iniesty nie wpłynęło na niego w tym znaczeniu. Również Busquets i Piqué byli już pod tym względem przywódcami.
Dembélé: Dopóki ma okazje bramkowe, jest dobrze. Gole biorą się z sytuacji, problemem byłby ich brak. Dembélé nie miał szczęścia w wykańczaniu akcji.
Gol numer 7000 Messiego: Jeśli się pospieszy, jest to możliwe. Albo ma dużo szczęścia, albo jest bardzo dobry. Wybieram to drugie.
Komentarze (4)