Van Bommel pracuje z PSV od niedawna, ponieważ w czerwcu podpisał kontrakt z klubem, zastępując na stanowisku trenera Phillipa Cocu, również byłego piłkarza Barcelony. 41-latek podpisał umowę do 2021 roku. Wcześniej był asystentem selekcjonera reprezentacji Australii podczas ostatnich mistrzostw świata, a teraz po raz pierwszy pracuje w roli trenera pierwszego zespołu. Van Bommel trafił do Blaugrany w sezonie 2005/06 w ramach wolnego transferu. Rozegrał w jej barwach 38 meczów, strzelił 4 gole i zaliczył 9 asyst, a po roku przeniósł się do Bayernu Monachium, gdzie spędził kolejne kilka lat. W końcówce przygody z piłką grał jeszcze w Milanie, a karierę zakończył w PSV.
Meksykańska gwiazda
Największą gwiazdą holenderskiego zespołu jest meksykański skrzydłowy Hirving Lozano. 23-latek został sprowadzony rok temu z Pachuki za 8 milionów euro i ta inwestycja okazała się strzałem w dziesiątkę, ponieważ zdobył 19 goli, zaliczył 11 asyst i był kluczową postacią mistrzów Holandii. Błysnął również na mistrzostwach świata, a jego gol w meczu z Niemcami dał Meksykanom sensacyjne zwycięstwo 1:0. Nic dziwnego, że Lozano zaczęły obserwować wielkie kluby, w tym Barcelona. W bieżącym sezonie ma już na koncie trzy gole.
Innym ważnym zawodnikiem PSV jest kapitan drużyny Luuk de Jong, który wyróżnia się wzrostem (188 cm) i zmysłem strzeleckim. Po dość nieudanych etapach gry w Newcastle i Borussii Mönchengladbach wrócił do Holandii i znów stał się istotnym elementem swojego zespołu. Dla PSV strzelił łącznie 82 gole w 166 występach, a ponadto zanotował 48 asyst. W bramce pewne miejsce ma Jeroen Zoet, o którym mówiło się w kontekście zastąpienia Jaspera Cillessena, gdyby ten zdecydował się na odejście z Barcelony. Ważną postacią środka pola jest Jorrit Hendrix.
W drużynie mistrzów Holandii wyróżnia się również obecność utalentowanego Argentyńczyka Maximiliano Romero (obecnie kontuzjowany), który w styczniu został sprowadzony za 12 milionów euro z Velez, a także hiszpańskiego lewego obrońcy Ángelino, kupionego z młodzieżowego zespołu Manchesteru City. 21-latek trafił na Wyspy Brytyjskie w wieku 16 lat, a następnie był wypożyczany do kilku klubów. Ostatni sezon spędził w Bredzie i tam wypatrzyli go działacze PSV.
Wyrównana rywalizacja
Barcelona i PSV po raz pierwszy zmierzyły się w Pucharze UEFA 1977/78. W półfinale tych rozgrywek Barça przegrała w pierwszym spotkaniu 0:3, a w drugim była bliska odrobienia strat, ale ostatecznie wygrała tylko 3:1 i nie zdołała awansować do finału. Barcelona grała z PSV w Pucharze UEFA również w sezonie 1995/96, gdy na Camp Nou padł remis 2:2, a w rewanżu Katalończycy wygrali 3:2 dzięki bramce zdobytej przez Sergiego Barjuana po kilkudziesięciometrowym rajdzie.
Ostatnim razem Barcelona mierzyła się z PSV w fazie grupowej Ligi Mistrzów w sezonie 1997/98. Podobnie jak w przypadku poprzednich rywalizacji tu również walka była bardzo zacięta, a ostatecznie oba mecze zakończyły się takim samym wynikiem 2:2. Katalończycy i Holendrzy zostali wówczas wyeliminowani już w fazie grupowej.
Żeby awansować do obecnej edycji Ligi Mistrzów, drużyna Van Bommela musiała przejść przez eliminacje. Najpierw PSV wygrało na wyjeździe z BATE Borysów 3:2, a następnie u siebie dopełniło dzieła, zwyciężając 3:0. Trener mistrzów Holandii zdecydował się na ustawienie 4-3-3, a w podstawowym składzie wystąpili: Jeroen Zoet - Denzel Dumfries, Daniel Schwaab, Nick Viergever, Ángelino - Jorrit Hendrix, Gaston Pereiro, Pablo Rosario - Steven Bergwijn, Hirving Lozano, Luuk de Jong. Przypomnijmy, że PSV już w pierwszej kolejce fazy grupowej zmierzy się z Barceloną na Camp Nou. Van Bommel odwiedzi stadion, na którym niegdyś sam występował, we wtorek 18 września o 18:55. Do rewanżu na stadionie Philipsa dojdzie w piątej serii gier 28 listopada o 21:00.
Komentarze (5)