Mauro Icardi w wywiadzie dla TyC Sports wypowiedział się na temat swojego powrotu do reprezentacji Argentyny i absencji Leo Messiego.
– To rzadkie, ale dobrze, że zrobił sobie przerwę, choć ludzie nie odbierają tego dobrze. Rozmawialiśmy i ćwiczyliśmy na treningach, ale brakowało mi czasu na wypracowanie z nim idealnej współpracy. Jest numerem 1 na świecie – powiedział Icardi na temat Messiego, który według niektórych doniesień medialnych nie chciał w kadrze piłkarza Interu.
Argentyński napastnik zdaje sobie sprawę, że nie ma najsilniejszej pozycji w reprezentacji. – Nie czuję się ważny, ponieważ prawda jest taka, że jeszcze nie pokazałem niczego, aby być szanowanym i znaczącym zawodnikiem. Muszę strzelać gole, aby zyskać szacunek zespołu, i po to tu przyleciałem. Muszę rozkochać publiczność bramkami, a nie słowami. Dziś mam to szczęście, że w Interze trafiam do siatki i rozkochałem dzięki temu kibiców. Mam nadzieję, że tak samo będzie w reprezentacji i osiągniemy wspaniałe rzeczy.
Icardi stwierdził, że krytyka nie ma na niego wpływu. – Kiedy spadała na mnie krytyka, nie zwracałem na to uwagi. Mam silną osobowość i potrafię to przyjąć, zwłaszcza wiedząc, jakie są dziennikarstwo i futbol w Argentynie, gdzie otrzymuje się dużo krytyki za cokolwiek. Słucham jej, ale nie rani mnie.
Komentarze (19)