– Mundial niesie za sobą bardzo silne obciążenie fizyczne i mentalne. Zobaczymy, jak rozpoczniemy kolejny sezon – powiedział jeden z przedstawicieli szatni Barcelony w czerwcu, tydzień po rozpoczęciu mistrzostw świata w Rosji. – Powinniśmy być bardzo czujni, ponieważ wielu zawodników może wrócić przeciążonych – kontynuował. Obawy sztabu szkoleniowego i lekarzy na szczęście nie znalazły do tej pory potwierdzenia w rzeczywistości.
Po udanym początku sezonu, w połowie pierwszej przerwy na mecze reprezentacji, w kadrze Blaugrany znajduje się tylko jeden kontuzjowany zawodnik: Sergi Samper. Uraz pomocnika nie jest jednak w żaden sposób powiązany z mundialem, a w ciągu dziesięciu dni Samper powinien być gotowy do gry. Niegroźnego skręcenia stawu skokowego nabawił się też Malcom, ale prawdopodobnie zdąży się on wyleczyć przed powrotem do rozgrywek ligowych.
Trenerzy przygotowania fizycznego pracują nad muskulaturą piłkarzy Barçy niemal każdego dnia. Treningi łączą aspekty piłkarskie z ćwiczeniami fizycznymi, a sztab szkoleniowy i lekarze mają wszystko pod kontrolą dzięki urządzeniom mierzących wysiłek i obciążenia zawodników podczas zajęć. Całkowite wyeliminowanie kontuzji czy dolegliwości nie jest możliwe, ale celem jest ograniczenie ryzyka jakichkolwiek urazów.
We wtorek o 11 zawodnicy Barcelony wrócą do treningów i rozpoczną przygotowania do meczu z Realem Sociedad. Jeśli w najbliższych dniach nic się nie zmieni, żaden z kluczowych graczy nie będzie wykluczony z tego spotkania ze względów zdrowotnych. Po pierwszych czterech oficjalnych spotkaniach w tym sezonie Ernesto Valverde powinien rozpocząć rotowanie składem. Trener chciał, żeby drużyna dobrze weszła w sezon i nabrała pewności, dlatego od początku posyłał na boisko once de gala. Na Estadio Anoeta możemy już spodziewać się zmian, chyba że szkoleniowiec Blaugrany będzie wolał zachować ostrożność w meczu na trudnym terenie.
Komentarze (6)