Busquets zadebiutował 13 września 2008 roku w meczu z Racingiem w 2. kolejce LaLigi. Pep Guardiola zaskoczył, wystawiając 20-latka w podstawowym składzie Barcelony. Do tej pory Busi był znany głównie jako syn Carlesa Busquetsa, jednego z bramkarzy słynnego Dream Teamu, zmiennika Andoniego Zubizarrety.
Barcelona grała pod presją, ponieważ w pierwszej kolejce przegrała z Numancią 0:1. Spotkanie z Racingiem również nie potoczyło się dla katalońskiego klubu szczęśliwie, gdyż Blaugrana zaledwie zremisowała 1:1. Jak podaje Mundo Deportivo, nikt jednak nie polemizował z decyzją o wstawieniu do składu Busquetsa, który był najlepszy w swoim zespole już podczas pierwszych 90 minut w barwach klubu. Za występ chwalił go również sam Guardiola. Już w 1. minucie gry defensywny pomocnik wykonał charakterystyczny dla niego unik: spojrzał na Xaviego, zamarkował podanie i wycofał piłkę do Daniego Alvesa. Rywal był zaskoczony swobodą w grze szerzej nieznanego pomocnika. Trener Racingu José Ramon López Muñiz po spotkaniu powiedział: „zobaczyliśmy skład Barcelony i ledwo wiedzieliśmy, kim jest ten Busquets. Zwrócił naszą uwagę przytomnością umysłu. Grał tak jak teraz, równoważył drużynę swoim poruszaniem się z piłką i bez niej”.
W dzisiejszym artykule Marca nazywa Busquetsa „wynalazkiem dekady”. Okoliczności debiutu pomocnika były dla Barcelony trudne po kiepskim poprzednim sezonie i początku nowego. Potrzeba było odwagi, aby postawić na wychowanka na dorobku. Decyzja Guardioli okazała się jednak słuszna, a Busquets stał się niezastąpionym elementem zespołu i jednym z głównych czynników pasma sukcesów katalońskiego klubu. Zostało tak do dziś, ponieważ 30-latek wciąż nie ma jakiejkolwiek poważnej alternatywy w drużynie. Busquets zawsze pomaga partnerom w każdych okolicznościach. Potrafi niesłychanie szybko myśleć w celu wybrania najlepszej opcji do podania i bardzo inteligentnie się przemieszcza. Cechują go elegancja w grze i wyrafinowana technika. Wszystkie te zalety prezentował przez całą dekadę.
Nieśmiały Busquets wyznał po meczu z Racingiem: „jestem zadowolony z debiutu, nie oczekiwałem, że Guardiola da mi tę szansę. Pep zawsze wierzy w wychowanków i jestem tutaj, żeby pomagać”. I rzeczywiście, Busi pomógł klubowi w ogromnym stopniu. Sezon 2008/09 zakończył się trypletem, a od debiutu Busquets zdobył z Barceloną 28 trofeów podczas wspaniałej dekady. Dziś jest spadkobiercą numeru 5 po Carlesie Puyolu, drugim kapitanem zespołu, zbliża się do 500. występu w barwach Blaugrany i ciągle chce wygrywać.
Komentarze (50)