Mauricio Pochettino wziął udział w konferencji prasowej przed jutrzejszym meczem z Barceloną w drugiej kolejce fazy grupowej Ligi Mistrzów. Trener Tottenhamu mówił m.in. o ponownym spotkaniu z Ernesto Valverde oraz swojej przeszłości w Espanyolu.
Ponowne spotkanie z Ernesto Valverde: Mam z nim bardzo dobre relacje. Przywitaliśmy się w lecie w Los Ángeles. Nasze drogi rozeszły się w momencie, kiedy on przyszedł i pokazał mi rzeczywistość [jako trener Espanyolu Valverde odsunął Pochettino do zespołu - red.]. Zdjął ze mnie bańkę, która mnie chroniła. Wyjście z tej sytuacji pomogło mi przygotować się do pracy trenera. Wszystko się zmienia. Kiedy zamykają się jedne drzwi, otwierają się drugie. Musimy być odważni w obliczu nowych wyzwań.
Wygrana na Camp Nou 2:1 w roli trenera Espanyolu: Mieliśmy szczęście, to oczywiste. Barcelona była liderem i miała fantastycznych piłkarzy. Espanyol rozegrał pamiętny mecz na imponującym stadionie. To było historyczne zwycięstwo, ponieważ wcześniej zespół nie wygrał tam od ponad dwudziestu lat.
Hugo Lloris: Zagra, jeśli w najbliższych godzinach nie wydarzy się nic niespodziewanego.
Sytuacja Barcelony: Barcelona, tak jak wszystkie wielkie zespoły, pokazuje swoją najlepszą wersję, kiedy przychodzi czas na Ligę Mistrzów. Ma motywację i to jej sprzyja.
Wiara w zespół: Jesteśmy w innym momencie niż wtedy, kiedy mierzyliśmy się z Realem. Nie mogę motywować drużyny w ten sam sposób. Dla wielu zawodników tamto spotkanie było najważniejsze, a potem pojechali na mistrzostwa świata. Chcę, żeby moi piłkarze cieszyli się grą, widząc Messiego blisko siebie, i żeby zawsze się uśmiechali, ponieważ futbol nie jest najważniejszy, to nie sztuka dramatyczna.
Poprawa w grze drużyny: Jest ewidentna, ale znajdujemy się w trudnej sytuacji. Jest bardzo silna konkurencja. Trzeba pracować każdego dnia. Ten sezon jest bardzo skomplikowany, rozgrywamy wiele meczów i to sprawia, że trudno jest zdobywać trofea.
Trenowanie Barçy: Moje powiązania emocjonalne sprawiają, że nie jest możliwe, abym prowadził Barcelonę. Jestem związany emocjonalnie z Espanyolem. Niektórych wartości w życiu nie da się kupić. Nie mogę zmienić moich uczuć. Poza tym nie wiem, czy Barcelona by mnie chciała. Jednak gdybym zasiadł na ławce trenerskiej Barçy, to tak, jakby Messi przeszedł do Espanyolu.
Ofiara własnego sukcesu: Jutro może zdarzyć się wszystko. Nie mamy szczęścia, jeśli chodzi o urazy, ale musimy to zaakceptować. W naszej kadrze jest wielu zawodników, którzy mogą zastąpić tych kontuzjowanych.
Pilnowanie Messiego: Sposób jest jasny i prosty - być blisko, kiedy angażuje się w grę. W pojedynku jeden na jeden on zawsze ucieka, potrzebne jest wsparcie. Jeśli nie jest się przewidującym, on sprawia, że należy ogromnie się poświęcić i zachowywać najwyższą koncentrację.
Opcje w ataku: Kane jest zdolny do wszystkiego i może zrobić to samo, co każdy piłkarz Barçy i Realu. Jest jednym z najlepszych napastników na świecie.
Barcelona może zmienić system: To jedna z możliwości, które bierzemy pod uwagę. Rywale mogą wyjść w ustawieniu 4-4-2 z Vidalem.
Fot. Mithcell Sauvare / CC BY-NC 2.0
Komentarze (8)