W 12. serii gier Primera División Barcelona zmierzy się z Realem Betis. Kibiców Blaugrany przed meczem w stolicy Katalonii z pewnością ucieszył powrót Leo Messiego i Samuela Umtitiego. Obaj zawodnicy otrzymali od klubowych lekarzy zielone światło na grę i nawet jeśli decyzją trenera nie wybiegną na murawę, są już w stu procentach gotowi do rywalizacji. Powołanie otrzymał również Malcom, który ma spore szanse na występ od pierwszej minuty z powodu nieobecności Dembélé i Coutinho.
Suárez prowadzi do zwycięstw
Gdy w meczu z Sevillą Leo Messi złamał kość promieniową, wydawało się, że Barcelonę czekają trudne czasy. Zespół z Camp Nou zupełnie nie odczuł jednak braku swojego najlepszego zawodnika. Wszystko za sprawą Luisa Suáreza, który wziął na swoje barki odpowiedzialność za losy drużyny i pokazał swoją najlepszą wersję. Pod nieobecność Messiego zdobył pięć bramek, będąc głównym aktorem El Clásico (hat-trick) i ratując rzutem na taśmę zwycięstwo z Rayo. Barça bez Messiego wygrała wszystkie spotkania poza starciem w Mediolanie, gdzie podzieliła się punktami z Interem.
Nieskuteczny Real Betis
Podopieczni Quique Setiena znajdują się na przeciwległym biegunie. Po jedenastu kolejkach Betis zajmuje zaledwie 15. miejsce w lidze. Największą bolączką drużyny jest na pewno skuteczność - w tej klasyfikacji andaluzyjski zespół zajmuje ostatnie miejsce w lidze, mając na koncie jedynie osiem trafień. Dość powiedzieć, że więcej bramek na tym etapie rozgrywek ma sam Luis Suárez. Los Verdiblancos znacznie lepiej radzą sobie w Lidze Europy, gdzie prowadzą we wcale niełatwej grupie z Milanem, Olympiakosem i Dudelange.
Historia nie pozostawia złudzeń
Real Betis to rywal, z którym Barcelonie gra się wyjątkowo dobrze. Historia dziesięciu ostatnich spotkań wyraźnie przemawia na korzyść Barçy: dziewięć wygranych i remis, bilans bramkowy 33:8.
W niedzielnym starciu Barcelona powalczy o czwarte kolejne zwycięstwo w lidze, natomiast Betis będzie chciał przerwać serię czterech spotkań bez wygranej. Mimo to powinniśmy obejrzeć ciekawy mecz, bo w konfrontacjach Blaugrany i Verdiblancos pada zazwyczaj dużo goli. Może wreszcie bardzo wysoki procent posiadania piłki (ponad 67%) przełoży się na skuteczność podopiecznych Quique Setiena, tak jak w ostatnim starciu z Celtą Vigo (3:3)? Emocji na Camp Nou nie powinno zabraknąć.
Obejrzyj mecz Barça - Betis na kanale Eleven Sports 2
- kliknij tutaj!
Komentarze (10)