Sadurni i ter Stegen - bramkarze różnych epok FC Barcelony

Julia Cicha

17 listopada 2018, 15:00

FCBarcelona.es

4 komentarze

Stanie w bramce Barcelony to duże wyzwanie, któremu sprostać mogą nieliczni. Dwa słupki, poprzeczka, siatka i biała linia, gdzie wszystko się kończy i zaczyna. Legendy barcelońskiej bramki mają dużo do powiedzenia nie tylko kibicom, lecz także sobie nawzajem.

Niedawno doszło do spotkania dwóch golkiperów – Salvadora Sadurniego, który grał w Barcelonie w latach 1961-76, i Marca-André te Stegena. Piłkarze poznali się przed jednym z treningów w Ciutat Esportiva, gdzie porozmawiali o swoich karierach. Po wymianie uścisków pierwsze słowa skierowane przez Sadurniego do młodszego kolegi brzmiały: „jesteś bardzo dobry technicznie. Kiedy ryzykujesz w grze nogami i nie wychodzi ci to dobrze, idziesz do przodu. Ktoś inny mógłby się załamać”. Niemiec odpowiedział na to skromnym uśmiechem.

Sadurni wie, o czym mówi. Katalończyk urodził się w 1941 roku i rozegrał w barwach Blaugrany 464 mecze. Jest jednym z najbardziej lubianych bramkarzy w historii klubu. Trzykrotnie sięgał po Trofeo Zamora, miał duży udział w zdobyciu niezapomnianego mistrzostwa w sezonie 1973/74, a także świetnie interweniował w finale Pucharu Króla w 1968 roku. To tylko niektóre z osiągnięć tego utalentowanego, eleganckiego i prostolinijnego bramkarza.

W trakcie spotkania ter Stegen wypytywał weterana o historię klubu oraz jego bohaterów. Przypomniał, że Sadurni przyszedł do Barcelony, by zastąpić inną z legend, Ramalletsa. Niemiec do pewnego stopnia wie, jak to jest być w takiej sytuacji, ponieważ sam zastąpił lubianego przez kibiców Claudio Bravo. – Gra w Barcelonie przez 15 lat pokazuje, jaką osobą jest Sadurni – wyznał Marc-André ter Stegen.

− Nie chciałem być kolejnym obcokrajowcem w zespole, chciałem poznać historię, ludzi, od początku dobrze nauczyć się języka – zapewnił Niemiec, co Sadurni skomentował słowami: „to bardzo ważne dla bramkarza, ponieważ to on jest oczami za plecami innych graczy, co ułatwia komunikację”.

Katalończyk wspomniał również, że podoba mu się sposób ustawiania się młodszego kolegi, choć dodał, że „wciąż można to poprawić”. Powiedział również, że ter Stegen powinien uważać na uderzenia z daleka. Następnie emerytowany bramkarz wspomniał, że w jego czasach grało się w rękawicach jedynie, gdy padało. – Musiało być wygodniej – skomentował ironicznie ter Stegen, po czym zapytał, z jakiego materiału robiono wtedy rękawice. Okazało się, że z wełny.

Rozmowa obu bramkarzy zakończyła się zrobieniem kilku zdjęć na boisku treningowym. Sadurni powiedział na koniec: − jestem oczarowany tym chłopakiem. Po poznaniu go doskonale rozumiem, dlaczego odnosi sukcesy.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (4)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze