Arthur Melo stracił cztery mecze, od kiedy dwa tygodnie temu Barcelona ogłosiła, że cierpi na dolegliwości mięśni przywodzicieli. Marca podaje dziś, że problemy Brazylijczyka mogą mieć nieco inne podłoże.
Dziennik informuje, że klub przekazał prawdziwe informacje, ale przyczyną wspomnianych dolegliwości może być kość łonowa zawodnika. Arthur nie zagrał do tej pory pełnych 90 minut w żadnym ze spotkań. Klub dba o niego, by nie odczuwał bólu z powodu pubalgii, która może być leczona bez operacji lub dłuższego okresu bez gry. Nie tak dawno temu poradził sobie z nią Sergio Busquets. Arthur od kilku dni czuje się lepiej i mimo braku powołania na derby Barcelony liczy, że wróci do gry na starcie z Tottenhamem.
Problem Brazylijczyka jest bardzo powszechny w świecie piłki nożnej. Podobnie jak Luis Suárez ze swoim kolanem pomocnik musi co jakiś czas odpocząć, by jego uraz się nie pogłębił. Sztab medyczny Barçy jest przyzwyczajony do leczenia kontuzjowanych graczy oraz do układania planu regeneracji piłkarzy będących do dyspozycji trenera.
Komentarze (6)