Barcelona nie zamierza łatwo się poddawać i chce sprawić, aby Ousmane Dembélé był maksymalnie zaangażowany w sportowy projekt klubu. Sztab szkoleniowy jest zadowolony z zauważalnej ewolucji i poprawy gry piłkarza, ale prawdziwym celem na najbliższe tygodnie jest zmiana jego kłopotliwych zwyczajów.
Trenerzy, osoby pracujące w klubie i piłkarze w szatni są zgodni w jednej kwestii - Dembélé to dobry i lubiany przez wszystkich chłopak. Jedynym problemem jest jego nieuporządkowane życie pozaboiskowe oraz pewne niezbyt dobre nawyki.
Ousmane Dembélé uwielbia spędzać długie godziny w nocy, grając na konsoli lub oglądając seriale. Zdarza się, że kończy dopiero nad ranem. W klubie chcą w jakiś sposób temu zaradzić. Jedną z nowych zasad nałożonych na Francuza jest zakaz wyłączania i wyciszania telefonu na noc. Barça chce mieć możliwość dodzwonienia się do Dembélé rano i zapobiegnięcia kolejnym spóźnieniom zawodnika. Koledzy z zespołu od czasu do czasu otrzymują od niego wiadomości z zapytaniem o godzinę treningu i zgodnie stwierdzają, że Dembélé nie do końca kontroluje rozkład zajęć.
Barcelona chce również wymóc na agentach piłkarza, aby lepiej się nim opiekowali i spędzali z nim więcej czasu. Wydaje się, że gorsze zachowanie Dembélé ma związek z brakiem kontroli ze strony jego reprezentantów. Kataloński klub cały czas wierzy w wychowanka Rennes i mimo nałożonej na niego kary grzywny w wysokości 200 tysięcy euro stawia na spokojną drogę dyplomacji.
Komentarze (48)