Arturo Vidal był gościem programu "Tú dirás" w radiu RAC1. Chilijczyk mówił m.in. o meczu z Celtą Vigo oraz zachowaniu Ousmane'a Dembélé.
Przed wami mecz z Celtą.
Idealnie byłoby wygrać i tego chcemy. Odniesienie zwycięstwa w sobotę będzie bardzo ważne, ponieważ to będzie wiadomość. Będziemy również mogli udać się na święta ze spokojem i trzema punktami przewagi, które teraz mamy.
Czujesz się zawodnikiem podstawowego składu?
Nie. O miejsce w podstawowym składzie należy walczyć na każdym treningu. Ten, który pokaże się z najlepszej strony, znajdzie się w wyjściowej jedenastce.
Gdzie czujesz się najlepiej na boisku?
Czuję się dobrze w środkowej strefie, na każdej z trzech pozycji w linii pomocy.
Jako defensywny pomocnik?
Staram się wykonywać zadania, które wyznaczy mi trener, i dać z siebie to, co potrafię i co robiłem przez całą karierę, czyli odbierać piłki, atakować i bronić, dawać z siebie maksimum. Są ludzie, którzy nie rozumieją wszystkiego i nie widzą dobrze tego, co robię. Kiedy ja gram, drużyna jest trochę wyżej. Nie ma wielu pomocników, którzy robią to co ja, czyli docierają w obie szesnastki. Jednak to jest bardziej korzystne dla zespołu.
A możesz grać na środku obrony?
Jeśli trener lub drużyna tego potrzebują, nie mam z tym żadnego problemu, jednak do tej pory nikt mi o tym nie wspominał. Staram się dostosowywać do wymagań szkoleniowca i dawać z siebie wszystko, atakując i broniąc.
Po pierwszym meczu z Tottenhamem opublikowałeś emotikonę...
To było trochę ze złości, ale to już minęło. Każdy zawsze chce grać i być ważnym elementem drużyny. Każdy przychodzi tutaj, aby wnieść coś od siebie, a nie żeby sprawiać problemy w tak ważnym zespole. To było trochę na gorąco, ale już minęło. Myślę tylko o pracy, dobrym wykonywaniu swoich zadań i wygrywaniu trofeów.
Przeszkadzało ci zachowanie Ousmane'a Dembélé?
Nie, to oczywiste, że jest młody, niekiedy się mylił, jest wesoły, roztargniony, ale to dobry chłopak. Trenuje na pełnych obrotach, maksymalnie się wysila, z czasem będzie poprawiał drobne szczegóły, ale to są rzeczy, które nie mają wielkiego znaczenia.
Przeprosił za swoje zachowanie?
Tak, przeprosił drużynę. To są sprawy, o których nie można mówić w szczegółach, ale oczywiście przeprosił za spóźnienie. Zobaczył, że popełnił błąd, jednak to nic poważnego, co mogłoby negatywnie wpłynąć na zespół.
Co powiesz na temat de Ligta i de Jonga?
Poszczególni piłkarze czy drużyna nie rozmawiają o zawodnikach, których z nami nie ma. Robi to prasa. Każdy będzie mile widziany, jeśli ludzie z klubu dokonają dobrego wyboru i dzięki temu wzrośnie konkurencja w zespole.
Czy Liga Mistrzów jest obsesją drużyny?
Tak, moim zdaniem tak. W ostatnich sezonach Barcelona nie walczyła o Ligę Mistrzów, ale myślę, że w tym już określiliśmy, że walczymy o wszystko.
Fot. Rufus46 / CC BY-SA 3.0
Komentarze (20)