W katalońskim Sporcie ukazał się dziś artykuł, w którym dziennikarz Sergi Capdevila doradza Barcelonie sprowadzenie obrońcy Atlético Madryt Lucasa Hernándeza.
W artykule czytamy, że wypożyczenie Jeisona Murillo jest tylko "łatą" na pół roku i nie rozwiązuje problemów Barcelony w defensywie. Vermaelen ciągle jest kontuzjowany, a poza tym niemal na pewno opuści klubu w lecie przyszłego roku. Z kolei wokół Samuela Umtitiego jest wiele znaków zapytania z powodu jego powracających problemów z kolanem. Barcelona trafiła w dziesiątkę z transferem Clementa Lengleta i zdaniem Capdevili podobnym sukcesem okazałoby się sprowadzenie Lucasa Hernándeza.
Lucas może z powodzeniem grać na środku obrony jako lewy stoper oraz na boku defensywy. Sprowadzając go, Barcelona upiekłaby dwie pieczenie na jednym ogniu. Zabezpieczyłaby środek obrony, a jednocześnie znalazłaby zastępcę Jordiego Alby. Lucas jest bardzo szybki, świetnie antycypuje ruchy rywala i dobrze gra w powietrzu. Był podstawowym piłkarzem Francji na mundialu i ma doświadczenie w rywalizacji na najwyższym poziomie, mimo młodego wieku (22 lata). Jego klauzula wynosi 80 milionów euro i jest bardzo przystępna.
Co prawda niedawno dziennik AS informował, że Lucas doszedł już do porozumienia z Bayernem Monachium, jednak według Sportu nic nie jest jeszcze pewne i jeśli Barcelona szybko podejmie stosowne działania, nie będzie stała na straconej pozycji. W Atlético czują, że ich obrońca może opuścić klub, ponieważ jest jednym z najbardziej łakomych kąsków na rynku, głównie przez wspomnianą wcześniej klauzulę.
Komentarze (27)