AS: Rosnący problem z Philippe Coutinho w Barcelonie

Grzegorz Zioło

11 stycznia 2019, 11:45

AS

84 komentarze
  • Według ASa w Barcelonie istnieje problem dotyczący sytuacji Philippe Coutinho i staje się on coraz poważniejszy
  • Brazylijczyk stracił miejsce w pierwszym składzie zespołu Ernesto Valverde, a we wczorajszym meczu z Levante zagrał słabo mimo zdobytego gola z rzutu karnego
  • Trener Barçy uważa, że Coutinho da jeszcze drużynie bardzo wiele, a jeśli jest niezadowolony ze swojej sytuacji, powinien walczyć o jej zmianę

Mimo że w Barcelonie nikt nie chce tego głośno przyznać, hiszpańskie media uważają, że w klubie istnieje problem z Philippe Coutinho. Oliwy do ognia dolała wypowiedź asystenta Ernesto Valverde Jona Aspiazu, który przyznał przed meczem z Levante, że "być może Coutinho nie gra na takim poziomie jak w zeszłym sezonie i Dembélé nieco go wyprzedził".

Na potwierdzenie słów Aspiazu nie trzeba było długo czekać. W spotkaniu z Levante Coutinho zaliczył aż siedemnaście strat i dopiero w końcowych minutach zaczął pokazywać się z nieco lepszej strony i wykorzystał rzut karny, który może okazać się kluczowy w kontekście awansu do ćwierćfinału. Na pomeczowej konferencji prasowej Valverde również nie był pobłażliwy w stosunku do Brazylijczyka. – Jeśli ktoś nie jest zadowolony, musi walczyć, aby zmienić swoją sytuację – stwierdził trener Barcelony.

Radio Cope poinformowało, że agenci Coutinho Kia Joorabchian i Giuliano Bertolucci dzwonili do FC Barcelony, żeby wyrazić swoje niezadowolenie z sytuacji zawodnika, a wewnątrz klubu są działacze, którzy nie rozumieją postępowania Valverde wobec Brazylijczyka. Według ASa problem rozpoczął się, kiedy Coutinho stracił miejsce w pierwszym składzie, i staje się coraz większy. Mimo dość ugodowego, a czasem wręcz pokornego charakteru byłego pomocnika Liverpoolu nieobecność piłkarza za 160 milionów euro w składzie zawsze wywołuje kontrowersje.

Coutinho stracił miejsce w składzie Barcelony, kiedy Ernesto Valverde postanowił przywrócić większą równowagę drużynie przez postawienie na bardziej typowego pomocnika (Arthura lub Arturo Vidala) w linii z Sergio Busquetsem i Ivanem Rakiticiem. Duży wpływ na sytuację Brazylijczka ma też wysoka forma Ousmane'a Dembélé. Rola Coutinho w drużynie zmalała do tego stopnia, że w meczu z Getafe 26-latek rozegrał jedynie osiem minut i zaliczył swój najkrótszy występ w tym sezonie. We wczorajszym spotkaniu na Estadi Ciutat de Valencia najdroższy zawodnik w historii Barcelony wyszedł na boisko w podstawowym składzie, ale znów rozczarował.

Podobnie jak kilka dni temu Guillermo Amor Ernesto Valverde zapewnił, że "Coutinho wiele nam daje i tak samo będzie w przyszłości". Dyrektor ds. relacji instytucjonalnych i sportowych Barçy stwierdził z kolei, że Brazylijczyk "ma przed sobą wiele lat kontraktu z Barceloną, żeby udowodnić, że jest jednym z najlepszych piłkarzy na świecie". Txingurri dał również do zrozumienia, że myśli nad sposobem na znalezienie Coutinho miejsca w składzie. Na razie trener Barçy nie osiągnął tego celu, a "sprawa Coutinho", jak nazywa tę sytuację AS, powoli staje się coraz większym problemem w stolicy Katalonii.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (84)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze