Komitet przedstawił podsumowanie statystyczne na podstawie przeanalizowanego materiału wideo z pierwszej rundy Primera División. Według zaprezentowanych danych VAR rozpatrywał łącznie 2280 zdarzeń w 190 meczach (dwanaście na spotkanie). W 59 przypadkach zdecydowano się na interwencję, po której sędzia główny zmieniał podjętą wcześniej decyzję. Taka sytuacja miała miejsce raz na 3,2 mecze.
Przypomnijmy, że według protokołu VAR powinien rozpatrywać sytuacje wyłącznie związane z golami, rzutami karnymi, bezpośrednimi czerwonymi kartkami i pomyłkami co do identyfikacji zawodnika. Interwencja podejmowana jest jedynie wówczas, gdy arbiter popełni oczywisty i klarowny błąd. Z 59 podjętych interwencji trzydzieści dotyczy gola, dwadzieścia - rzutu karnego, sześć - czerwonej kartki, a trzy - problemów z identyfikacją. 26 z nich było ocenianych przez sędziego na monitorze. Jeżeli chodzi o bramki, piętnaście zostało anulowanych i tyle samo uznanych dzięki systemowi VAR.
W polu karnym odnotowano 397 zdarzeń, z czego w 56 przypadkach sędziowie decydowali się na odgwizdanie jedenastki. Według Komitetu prawidłowych werdyktów było 371 (93,45%), a błędnych - 26 (6,55%). VAR pomógł skorygować dziewiętnaście pomyłek, które były oczywiste i klarowne. W pozostałych przypadkach nie zdecydowano się na interwencję z powodu niejasnej sytuacji. Liczba prawidłowych decyzji wzrosła do 98,24%.
Jeżeli chodzi o żółte kartki, pokazano ich 976, z czego 21 niesłusznie, a więc poprawnych decyzji było 97,85%. Dodatkowo sędziowie powinni pokazać 74 żółte kartki. System wideoweryfikacji nie obejmuje jednak tego aspektu prowadzenia spotkania. Piłkarze otrzymali piętnaście bezpośrednich czerwonych kartek, a cztery z nich dzięki wykorzystaniu VAR-u. W pięciu przypadkach pokazano zawodnikowi tylko żółtą kartkę, gdy należała mu się czerwona.
Komitet odnotował 1978 sytuacji, które dotyczyły spalonych. W 838 przypadkach asystenci podnosili chorągiewkę, a w 1140 sytuacjach tego nie zrobili. Prawidłowych werdyktów było 1850 (93,53%). VAR skorygował 22 sytuacje, dzięki czemu skuteczność wzrosła do 94,64%. Należy jednak przypomnieć, że VAR może skutecznie interweniować tylko w momencie, gdy padła bramka. Gdy sędzia asystent przedwcześnie podniesie chorągiewkę, mimo braku spalonego, system nie jest już w stanie nic zrobić.
VAR ma również wpływ na zachowanie piłkarzy na boisku i pełni funkcję dyscyplinującą. Według danych Komitetu po wprowadzeniu systemu protesty zawodników zostały zredukowane o 9,4%, a zjawisko symulowania zmniejszyło się aż o 75% (z dwunastu do trzech na mecz). Czas interwencji VAR-u wynosi średnio 69 sekund, choć gdy arbiter jest zmuszony podejść do monitora, zwiększa się on do 115 sekund.
Prezes Komitetu Technicznego Arbitrów Velasco Carballo podsumował, że kierowana przez niego organizacja jest zadowolona z poziomu sędziowania, skuteczności podjętych decyzji i wdrożenia systemu VAR. Velasco Carballo uważa, że wprowadzenie wideoweryfikacji nie wpłynęło negatywnie na płynność gry. Jednocześnie prezes zaznaczył, że pewne elementy można poprawić, jak ujednolicenie kryteriów, a także podejmowanie działań w zakresie nieczystej gry. Podkreślił również, że nie ma takiej możliwości, aby błędy zostały wyeliminowane w 100%, a celem jest uniknięcie tych najbardziej oczywistych pomyłek.
Pewne zasady systemu wyjaśnił również dyrektor projektu VAR Clos Gómez. – Arbiter nigdy nie prosi o VAR, nie weryfikuje akcji za jego pomocą, kiedy ma wątpliwości. Sędziuje tak, jakby go nie było. VAR interweniuje, gdy pojawia się oczywisty i klarowny błąd w wyniku podjętej decyzji. Sędzia podchodzi do monitora po interwencji VAR-u tylko wtedy, kiedy chodzi o subiektywną ocenę zdarzenia.
Fot. Radio Ciguena / CC BY-NC 2.0
Komentarze (8)