Były trener Las Palmas Manolo Márquez wypowiedział się na temat Kevina Prince’a Boatenga. 50-latek pracował na Wyspach Kanaryjskich jako szkoleniowiec rezerw, gdy nowy nabytek Barcelony występował w tym klubie.
– Nie mam wątpliwości co do jego przygotowania fizycznego, ale odnośnie jego charakteru. Ma bardzo silny charakter i nie będzie mu łatwo być tak długo na ławce – ostrzegł Márquez.
50-latek podkreślił jednak także pozytywne cechy Boatenga, w tym wszechstronność. – Nie jest tylko napastnikiem. Może grać na wielu pozycjach. Moim zdaniem najlepszy jest w roli środkowego pomocnika. U Setiena grał na skrzydle, a w Milanie jako defensywny pomocnik. W Las Palmas był też ustawiany na „dziewiątce”.
Były trener Las Palmas opisał relacje między Boatengiem i kolegami z drużyny oraz szkoleniowcami. – Z kolegami ma dobre relacje, choć jest trochę zdystansowany do sztabu szkoleniowego. Jest dobrym kolegą. Mówimy o piłkarzu, który był w wielkich klubach i ma bardzo silny charakter. Przychodząc do klubu, musi wiedzieć, jaka rola na niego czeka.
Márquez ocenił mocne i słabe strony Boatenga. – Być może Barça potrzebowała kogoś bardziej konkretnego, ale to piłkarz kompletny. Najlepszą jego cechą jest uderzenie z obu nóg, świetnie gra też w powietrzu. Gorsza strona to dekoncentracja w trakcie meczu i to, jak traci pozycję. Wątpliwości nie nasuwają się jednak od strony piłkarskiej.
Obaw co do Boatenga nie miał prezes Las Palmas Miguel Ángel Ramírez. – Prince jest dojrzały, odpowiedzialny i zaangażowany. Barcelona spotka się z profesjonalistą, który wykorzysta otrzymane szanse, a ponadto w szatni jest wspaniałą osobą.
Komentarze (25)