Słodka zemsta prezydenta Josepa Marii Bartomeu na Paris Saint-Germain

Dariusz Maruszczak

23 stycznia 2019, 21:00

Mundo Deportivo

55 komentarzy
  • W ostatnich latach rywalizacja Barcelony z PSG stała się niezwykle zacięta
  • Francuski klub sprawił prezydentowi Bartomeu wielkie problemy, wykupując Neymara
  • Katalończycy zrewanżowali się PSG, ubiegając ich w wyścigu po Frenkiego de Jonga

Początkowo stosunki Barcelony i PSG były bardzo dobre. Oba kluby miały związki z Katarem. Z czasem relacje stały się chłodne, a w pewnym momencie wręcz wrogie. Barcelona rywalizuje obecnie z PSG niemal na każdym polu. Do tej pory głównie PSG stawiał na swoim, ale tym razem Barça zdołała się zrewanżować.

Barcelona wielokrotnie próbowała sprowadzić piłkarza PSG. Na celowniku katalońskiego klubu znajdowali się Thiago Silva, Marquinhos, Verratti, a ostatnio Rabiot. Niektórzy z tych piłkarzy chcieli trafić do Blaugrany, ale prezes Nasser Al-Khelaïfi nie zamierzał ich sprzedawać. PSG miał nawet grozić Barcelonie pozwem za kontakty z Rabiotem. Jedynym transferem między tymi klubami w ostatnich sezonach było sprowadzenie przez Barcelonę Lucasa Digne’a. Doszło do niego głównie dlatego, że PSG nie liczył na lewego obrońcę, który wcześniejszy sezon spędził na wypożyczeniu w Romie. Barça wykupiła Francuza za 16,5 miliona euro + 4 miliony zmiennych.

Kolejnym transferem było odejście Neymara do klubu z Paryża. Tym razem nie było już mowy o transakcji zawieranej zgodnie pomiędzy stronami, które mają interes w przeprowadzeniu operacji. Barcelona chciała zatrzymać Neymara, ale nie mogła nic zrobić, gdy PSG wpłacił klauzulę opiewającą na 222 miliony euro. Dla Barcelony było to prawdziwe trzęsienie ziemi i potężna marketingowa wpadka, która uderzyła również we władze klubu. Prezydentura Bartomeu wisiała na włosku, a transfer doszczętnie zrujnował relacje Barcelony i PSG. Władze katalońskiego klubu w publicznych wypowiedziach wielokrotnie podawały w wątpliwość sposób finansowania klubu z Parc des Princes i spełnianie przez niego zasad Finansowego Fair Play.

Josepowi Marii Bartomeu brakowało wygranej nad PSG od czasu słynnego zwycięstwa 6:1 w rewanżowym meczu 1/8 finału Ligi Mistrzów. W końcu nadeszła okazja, aby prezydent FC Barcelony mógł zrewanżować się na klubie z Paryża za transfer Neymara. Wydawało się, że Frenkie de Jong jest już o krok od przeniesienia się do PSG, ale ostatecznie rywalizację o holenderskiego pomocnika rzutem na taśmę wygrała Barça. Wydatny wkład w sprowadzenie 21-latka ma sam Bartomeu, który osobiście udał się do Amsterdamu, aby pomóc w przekonaniu zawodnika Ajaksu. PSG stracił możliwość kupna świetnego piłkarza na pozycję, na której miał największy deficyt w zespole. W dodatku klub ma wielki problem z Rabiotem. Niewątpliwie Bartomeu zadał poważny cios Al-Khelaïfiemu.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (55)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze