Nie ma pewności co do podstawowego składu Barcelony w jutrzejszym meczu z Realem Madryt, ale w bramce powinien wystąpić Marc-André ter Stegen, który zastąpi kontuzjowanego Jaspera Cillessena. Niemiec po dwóch latach wraca do gry w Pucharze Króla.
Cillessen mógł występować regularnie jedynie w Copa del Rey. Holender miał wielki wkład w awans Barcelony do półfinału i spotkania z Realem miały być dla niego nagrodą. Niestety z powodu urazu mięśnia płaszczkowatego Cillessen nie będzie w stanie zagrać w rywalizacji z Królewskimi. W dwumeczu z Los Blancos będzie musiał wystąpić ter Stegen. Ostatni raz Niemiec zagrał w Pucharze Króla 5 stycznia 2017 roku, gdy Barça przegrała z Athletikiem na San Mamés 1:2. Od tego czasu w Copa del Rey występował wyłącznie Cillessen.
Dla ter Stegena będzie to pierwsze starcie z Realem Madryt w Pucharze Króla. Niemiecki bramkarz do tej pory mierzył się z Los Blancos siedmiokrotnie w LaLidze i Superpucharze Hiszpanii. 26-latek lepsze wspomnienia ma z Primera División, w której nie przegrał z Realem ani razu (trzy zwycięstwa i dwa remisy). Ter Stegen brał udział w takich zwycięstwach jak 5:1 na Camp Nou i 3:0 oraz 3:2 na Bernabéu. W pięciu meczach z drużyną z Madrytu w LaLidze Niemiec puścił jedenaście bramek.
Gorzej wiodło się ter Stegenowi w Superpucharze Hiszpanii. W dwóch spotkaniach z Realem w tych rozgrywkach w 2017 roku podstawowy bramkarz Barcelony puścił aż pięć goli, a Katalończycy przegrali 1:3 na Camp Nou i 0:2 na Santiago Bernabéu.
Warto przypomnieć, że podczas pierwszych dwóch sezonów na Camp Nou ter Stegen występował głównie w rozgrywkach pucharowych, a w LaLidze bronił Claudio Bravo. Niemiec pomógł Barcelonie odzyskać Puchar Króla w 2015 roku, a także obronić to trofeum rok później, co zapoczątkowało czteroletnią dominację Blaugrany w tym turnieju.
Komentarze (15)