Czwartek jest dniem odpoczynku dla piłkarzy FC Barcelony, ale nie dla Ernesto Valverde. Trener Barçy pracuje nad przygotowaniem drużyny do meczów z Sevillą i Realem Madryt i zastanawia się, jak najlepiej poradzić sobie ze zmęczeniem poszczególnych zawodników. W ciągu ośmiu dni Barça gra dwa bardzo ważne spotkania, kluczowe także dla szkoleniowca, który kilka dni temu przedłużył kontrakt z klubem o rok.
Rotacje w linii obrony
Valverde ma kilka spraw do rozwiązania. Środek obrony potrzebuje rotacji, ale na tej pozycji trener na duży wybór. Do jego dyspozycji pozostają Clement Lenglet i Thomas Vermaelen, a Umtiti już wkrótce wróci na boisko. Jeśli możliwość odpoczynku ma otrzymać Gerard Piqué, który do tej pory rozegrał komplet minut w LaLidze, stanie się to w spotkaniu z Sevillą, ponieważ później Barçę czekają dwa mecze na Santiago Bernabéu. Większy problem od pewnego czasu stanowi obsada lewej obrony, ponieważ Jordi Alba nie ma naturalnego zmiennika, a w tym sezonie rozegrał już prawie trzy tysiące minut w oficjalnych występach. Na San Mamés nie do końca wypalił plan z Sergim Roberto i Nélsonem Semedo na bokach obrony. Kontuzja Jordiego Alby miałaby opłakane skutki dla Barçy, dlatego Valverde może rozważyć oszczędzenie tego zawodnika w meczu z Sevillą.
Oczekiwanie na powrót Arthura
Jednym z priorytetów trenera jest przywrócenie do drużyny Arthura, który jest bardzo ważnym i trudnym do zastąpienia ogniwem. W Lyonie w środku pola Barçy zagrał Sergi Roberto i po raz kolejny ta formacja nie funkcjonowała tak, jak powinna. Jeśli jednak Valverde postanowi dać odpocząć Albie w Sevilli, Roberto znów będzie musiał znaleźć się w składzie. Na razie do dyspozycji trenera w linii pomocy pozostają Ivan Rakitić, Sergio Busquets, Arturo Vidal i Carles Aleñá, a Brazylijczyk, który wykonuje już ćwiczenia na murawie, postara się wrócić do zdrowia przed ligowym El Clásico 3 marca, jednak nie będzie mu o to łatwo.
Problemy w linii ataku
W ataku Valverde nie ma kłopotów z liczbą wykonawców, ale raczej ze skutecznością. W ostatnich trzech meczach Barça zdobyła tylko jedną bramkę, a żaden z napastników nie prezentuje swojej optymalnej formy. Coutinho wciąż zawodzi, Dembélé nie wrócił jeszcze do odpowiedniej dyspozycji po kontuzji stawu skokowego, Messi zatracił nieco pewność przy wykańczaniu akcji, a Suárez kontynuuje serię bez strzelonego gola, która zaczyna mu coraz bardziej ciążyć. Każdy z tych zawodników może odpalić w dowolnym momencie, ale na razie grają z zaciągniętym hamulcem ręcznym. Notowania Malcoma i Kevina-Prince'a Boateng stoją znacznie niżej, jednak być może wkrótce Valverde znów zdecyduje się na nich postawić. Wydaje się, że Luis Suárez ma najmniejsze szanse z napastników na rozegranie trzech pełnych meczów z rzędu, ponieważ zmęczenie daje mu się już we znaki. Niewykluczone przy tym, że w którymś spotkaniu na pozycji fałszywej dziewiątki zagra Messi, jeśli wariant z Boatengiem nie będzie przynosił satysfakcjonujących rezultatów.
Różne specyfika najbliższych spotkań
Najbliższe mecze będą mieć różne oblicza. W pucharowym El Clásico na Santiago Bernabéu Barça będzie musiała zaatakować od pierwszego gwizdka, ponieważ w korzystniejszej sytuacji po pierwszym spoktaniu jest Real. W LaLidze Blaugrana ma pewien margines błędu dzięki kilkupunktowej przewadze nad Atlético i Los Blancos, dlatego nawet porażka z Sevillą nie byłaby dla drużyny Ernesto Valverde fatalna w skutkach. Celem pozostaje natomiast oczywiście utrzymanie korzystnej sytuacji w tabeli.
Valverde był bardzo usatysfakcjonowany naciskiem, jaki drużyna wywarła na Lyon. Dzięki temu Barça odzyskiwała piłki w pobliżu pola karnego rywala, ale pod bramką zawodzili zawodnicy ofensywni. Teraz jednak Katalończyków czekają dwa mecze z drużynami o innych profilach. Sevilla gra trójką obrońców z dwoma wahadłowymi i trzema ofensywnymi graczami, takimi jak Pablo Sarabia, Wissam Ben Yedder i André Silva, którzy poruszają się między liniami i tworzą zagrożenie. W Realu obrona składa się z czterech graczy, a ważną rolę odgrywają skrzydłowi. Los Blancos będą chcieli utrzymywać się przy piłce, ale już na Camp Nou Lucas Vázquez, Vinicius czy Gareth Bale pokazali, że są w stanie dużo biegać. Oba spotkania w tym wyjątkowo trudnym tygodniu będą wymagały od Valverde zastosowania różnych rozwiązań taktycznych.
Komentarze (36)