Katalońska TV3 wyemitowała mały fragment dłuższego wywiadu z Andrésem Iniestą, który zostanie wyemitowany w najbliższym czasie. Były zawodnik Barçy przyznał, że początki w Japonii nie były łatwe.
- Rzeczywiście było tak, że na początku mojej przygody w Japonii nie było łatwo. Zmiany zawsze wywołują stres. Teraz jest dobrze, więzy w klubie są coraz bardziej rodzinne. W Barcelonie też tak było - powiedział.
Mimo słabszego poziomu ligi japońskiej Iniesta nadal wymaga od siebie bardzo wiele. - Zawsze, niezależnie od miejsca, w którym przebywałem, rozumiałem grę w piłkę w taki sposób. Staram się wyznaczać sobie coraz wyższe cele.
- Do rozegrania jednego meczu z Barçą jeszcze bym się nadawał - dodał z uśmiechem.
W Japonii towarzyszy Inieście osobisty fizjoterapeuta Emili Ricart, który wypowiedział się na temat formy fizycznej podopiecznego. - Organizm osiąga taki punkt, w którym mówi dość i nie jest w stanie sprostać większemu wysiłkowi. Wtedy jest bardzo trudno grać w środy i niedziele.
Komentarze (58)