Mecz z Villarrealem stał się kolejnym dowodem na to, że Barcelona potrafi walczyć do końca i nigdy nie rezygnuje ze zdobywania punktów. Skuteczność zespołu w ostatnich minutach ligowych spotkań znajduje odzwierciedlenie w obecnej przewadze Dumy Katalonii nad drugim Atlético.
W tym sezonie piłkarze Barcelony już kilkukrotnie odwracali losy meczów na swoją korzyść w samej końcówce. Boleśnie przekonało się o tym Rayo Vallecano, który w domowym spotkaniu wygrywało z mistrzami Hiszpanii 2:1 do 87. minuty. Później bramkę na 2:2 zdobył Ousmane Dembélé, a w ostatniej minucie jeszcze jedno trafienie dołożył Luis Suárez i Barça wyjechała z Vallecas z kompletem punktów.
Podobna sytuacja miała miejsce w wyjazdowym spotkaniu Barçy z Sevillą. Podopieczni Ernesto Valverde przegrywali do przerwy 1:2, a ostatecznie powrócili do stolicy Katalonii z kompletem punktów. Messi zdobył gola na 2:3 na pięć minut przed ostatnim gwizdkiem sędziego, a "kropkę nad i" postawił Suárez w 93. minucie.
Wynik bardzo ważnego meczu Barcelony przeciwko Atlético Madryt również został uratowany przez Katalończyków w ostatnich minutach. Barça przegrywała 0:1 i dopiero w 87. minucie zmysłem strzeleckim popisał się Ousmane Dembélé. Remis miał w tamtym przypadku posmak triumfu, ponieważ to właśnie Atlético okazało się głównym rywalem Barcelony w walce o tytuł mistrza Hiszpanii w bieżącym sezonie.
Nie należy zapominać także o punkcie uratowanym na Camp Nou, kiedy Barça mierzyła się z Athletikiem. Na kilka minut przed końcem gola na wagę jednego punktu zdobył Munir El Haddadi, wówczas jeszcze zawodnik Blaugrany.
W sumie po 80. minucie Barcelona zdobyła osiem punktów. Ta zdobycz jest o tyle cenna, że wynosi dokładnie tyle, ile obecna przewaga Blaugrany nad drugim w ligowej tabeli Atlético Madryt.
Komentarze (13)