Barcelona nie ustaje w poszukiwaniach środkowego napastnika, który w letnim okienku transferowym zostałby sprowadzony na Camp Nou w roli zmiennika Luisa Suáreza. Kolejnym zawodnikiem, o którym donosi hiszpańska prasa w tym kontekście, jest Richarlison. Brazylijczyk gra obecnie w Evertonie i według Marki od pewnego czasu pozostaje pod obserwacją Blaugrany.
Richarlison może występować na pozycji środkowego napastnika, a także na skrzydle, zwłaszcza po lewej stronie. Brazylijczyk może zaliczyć obecny sezon do udanych, ponieważ strzelił już 12 goli w Premier League, a jego postępy docenił selekcjoner reprezentacji Brazylii Tite, który od września regularnie powołuje go na kolejne zgrupowania. Jeszcze dwa sezony temu Richarlison grał w zespole Fluminense, po czym został zakupiony przez Watford za 3 miliony euro. Latem Everton według nieoficjalnych informacji zapłacił za niego około 40 milionów euro.
21-latek dołączył tym samym do listy potencjalnych wzmocnień Barcelony na środku ataku. W ostatnich miesiącach przewijały się przez nią różne nazwiska, które następnie z różnych powodów z niej wypadały. Marca wylicza, że Krzysztof Piątek podpisał kontrakt z Milanem, Luka Jović jest obecnie bliżej Realu Madryt, Maxi Gómez nie przekonuje swoją grą i zajmowałby jedno miejsce dla piłkarzy spoza Unii, Marcus Rashord kosztuje fortunę, a Antoine Griezmann nie jest w tym momencie brany pod uwagę, o czym mówił niedawno Josep Maria Bartomeu.
Sprowadzenie Richarlisona również nie byłoby łatwą operacją. Barcelona i Everton utrzymują dobre relacje po zeszłorocznych transferach Lucasa Digne'a i Yerry'ego Miny oraz wypożyczeniu André Gomesa, jednak według Marki Anglicy nie zejdą z ceny poniżej 50 milionów euro. Innym problemem dla Blaugrany pozostaje limit trzech zawodników spoza Unii Europejskiej w LaLidze, ponieważ Richarlison nie posiada unijnego paszportu. Mimo to notowania Brazylijczyka w Barcelonie rosną i być może wkrótce usłyszymy kolejne doniesienia na ten temat.
Komentarze (53)