Paco López: Nie chcemy psuć Barcelonie świętowania, sami chcemy świętować

Julia Cicha

26 kwietnia 2019, 21:57

AS

3 komentarze

Trener Levante wziął udział w konferencji prasowej przed meczem z Barceloną.

W poprzednim sezonie pokonaliście Barçę i uniemożliwiliście jej zakończenie rozgrywek bez porażki. Teraz znów możecie wygrać i chwilowo pozbawić ją mistrzostwa…

Każdy mecz to oddzielna historia, a co dopiero sezon. Nasz plan jest ten sam. Wiemy, o co gra Barcelona, nie staramy się zepsuć nikomu świętowania. Sami chcemy świętować. Łatwo jest to powiedzieć, ale wiemy, jak trudno będzie. Musimy mieć tyle samo radości i ambicji co Barca. Ona gra o swoją ligę, a my o swoją.

Potem czeka was starcie z Rayo. Skupiacie się na nim już teraz?

Zdecydowanie nie. To prawda, że w ciągu czterech dni rozgrywamy dwa intensywne fizycznie i psychicznie pojedynki. Czekamy na wyniki badań niektórych piłkarzy. Myślimy na razie tylko o Barcelonie i wystawimy tych graczy, których uznamy za najlepszych. Zostały nam cztery mecze i nie możemy odpuścić żadnego z nich.

Co pozwala wam myśleć o utrzymaniu się w Primera División?

Mimo trudności pokazaliśmy z Betisem, że jesteśmy zjednoczeni i przekonani o swoich umiejętnościach. Aż do końca nie będzie wiadomo, kto się utrzyma. Wciąż wierzymy i to daje nam spokój. Duch zespołu był widoczny w starciu z Betisem. W tym sezonie wygraliśmy też na Bernabéu. Nie jest to łatwe, ale nie jest też niemożliwe.

Przed poprzednim meczem Ligi Mistrzów Barça zastosowała wiele rotacji. Oczekujesz teraz tego samego?

Myślę, że zagrają najlepsi. Barça spróbuje zdobyć mistrzostwo na swoim stadionie, przygotowała się na to.

Uważasz, że musicie grać cios za cios, by zwyciężyć?

Jeśli od początku myśli się o obronie we własnym polu karnym, Barcelona wygrywa, bo jest za dobra. Chcemy dobrze się bronić w każdej strefie boiska, a kiedy będziemy mieli piłkę, spróbować skrzywdzić rywala. Nie możemy popełnić samobójstwa, będziemy odważni jak zwykle. Nie oczekuję jednak naszej dominacji.

W pojedynku z Betisem zobaczyliśmy jedną z najlepszych wersji Levante z Vukceviciem grającym dość defensywnie. Po powrocie Rochiny wrócicie do wcześniejszego ustawienia?

Bierzemy pod uwagę różne możliwości, nie ma dwóch takich samych przeciwników. Betis i Barça dobrze grają piłką, a my mamy różne opcje na powstrzymanie ich.

Levante nigdy nie zdobyło jeszcze punktu na Camp Nou…

To kolejne wyzwanie, ale można to powiedzieć o 80% drużyn. Trudno jest tu wygrać, przede wszystkim w ostatnich 10-15 latach. Wiemy, z kim i gdzie będziemy się mierzyć.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (3)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze