W oczekiwaniu na finał Pucharu Króla z Valencią 25 maja dyrekcja sportowa i zarząd FC Barcelony są zajęci podejmowaniem decyzji w sprawie budowania kadry na przyszły sezon. Po sprowadzeniu Frenkiego de Jonga następni w kolejce do przyjścia na Camp Nou mają być Matthijs de Ligt i Antoine Griezmann, ale Barça od dłuższego czasu rozgląda się też za lewym obrońcą, który pozwoliłby odetchnąć Jordiemu Albie. Jak twierdzi Mundo Deportivo, w katalońskim klubie doszło do zmiany planów i obecnie celem jest pozyskanie zawodnika z doświadczeniem na najwyższym poziomie.
Na początku Barcelona zamierzała sprowadzić młodego i niedrogiego lewego obrońcę z perspektywami na rozwój. Kilka miesięcy temu najwięcej mówiło się o Ferlandzie Mendym z Olympique'u Lyon, ale 23-latek nie przekonał działaczy Blaugrany w rywalizacji z katalońskim klubem w 1/8 finału Ligi Mistrzów, a poza tym jego cena okazała się zbyt wysoka. Alberto Moreno z Liverpoolu i Alex Moreno z Rayo Vallecano mają pozytywne notowania, ale Barça szuka piłkarza, który byłby w stanie zastąpić Albę także w najbardziej wymagających spotkaniach. Do tej charakterystyki pasowałby Filipe Luis, któremu wkrótce wygaśnie kontrakt z Atlético Madryt. Brazylijczyk również z chęcią dołączyłby do zespołu mistrza Hiszpanii, ale Barcelona chce dobrze przeanalizować wszystkie dostępne opcje na rynku i dopiero wtedy podjąć decyzję.
Brak zmiennika Jordiego Alby daje się Barcelonie we znaki od początku sezonu, kiedy z klubu odszedł Lucas Digne, ale sytuacja stała się szczególnie niewygodna, kiedy Ernesto Valverde przestał stawiać na młodego Juana Mirandę po meczu z Levante w Pucharze Króla. Od tamtej pory szkoleniowiec Blaugrany musiał improwizować i w nielicznych spotkaniach, w których brakowało Alby, wystawiał na lewej obronie Nélsona Semedo lub Sergiego Roberto, a w meczu z Huescą zdecydował się nawet na ustawienie z trzema stoperami i Malcomem na pozycji wahadłowego.
Teraz dyrekcja sportowa Barçy chce uniknąć tego problemu i podnieść poziom rywalizacji na lewej obronie. 30-letni Alba to w tym sezonie czwarty zawodnik Barçy pod względem liczby rozegranych minut w LaLidze. Dodatkowo wystąpił on od pierwszej minuty w 30 z 34 meczów, w których zagrał. Piłkarz z L'Hospitalet pozostaje kluczowym elementem drużyny, dlatego klub przedłużył z nim kontrakt do 2024 roku, ale w Barcelonie chcą tym razem zapewnić trenerowi większe pole manewru w razie konieczności zastąpienia Alby.
Fot. Carlos Delgado / CC BY-SA 3.0
Komentarze (92)