Jakie były najlepsze i najgorsze aspekty dzisiejszego meczu z Getafe zdaniem Redakcji FCBarca.com?
Najlepsze: Debiut Abela Ruiza
Nasz wychowanek pojawił się na boisku w końcowych minutach meczu i zdołał pokazać więcej (celny strzał, kluczowe podanie, dwa udane dryblingi) niż co niektórzy ofensywni gracze Blaugrany przez cały sezon. Czy Abel dostanie szansę, na którą bez wątpienia zasługuje? Czas pokaże.
Najgorsze: Bolesny dla oczu pragmatyzm nawet w grze o pietruszkę
Barcelona nie ma już żadnego merytorycznego celu w lidzie - mistrzostwo zdobyte, a korona króla strzelców już od dawna zdobi skroń Leo Messiego. Nawet w klasyfikacji Złotego Buta Argentyńczyk jest na znacznym prowadzeniu. Mogłoby się wydawać, że teraz liczy się tylko stworzenie show dla kibiców. Mimo to Ernesto Valverde zdecydował się na wystawienie once de gala z dość mało innowacyjnym i ciekawym dla kibiców środkiem pola oraz GOATem na "fałszywej dziewiątce". Gra gospodarzy delikatnie mówiąc nie porywała, a najbardziej emocjonujące dla widza były gwizdy kibiców w kierunku Coutinho - swoją drogą skandaliczne. Valverde chyba nigdy nie zrozumie, co tak naprawdę ceni się na Camp Nou.
Komentarze (30)