Clement Lenglet wziął udział w konferencji prasowej na swoim pierwszym zgrupowaniu reprezentacji Francji. Stoper Barçy podzielił się wrażeniami i odniósł się do rywalizacji z Samuelem Umtitim.
- To mój pierwszy raz, kiedy zostaję powołany do francuskiej kadry. Chcę poznać grupę i uczyć się od moich kolegów przez te 15 dni. Chcę być gotowy, w razie gdyby trener chciał ze mnie skorzystać. Jeśli otrzymam szansę gry, to wyjdę na boisko z dużą przyjemnością i koncentracją. Oczywiście chciałem być częścią drużyny narodowej jak najszybciej, ale miejsce zajmowali gracze występujący w klubach i mający doświadczenie w grze w reprezentacji. Musiałem poczekać na moją szansę. Teraz jestem bardzo szczęśliwy.
Na pytanie o rywalizację z Samuelem Umtitim, Lenglet odpowiedział: - To normalne, że w hierarchii drużyny narodowej Sam jest przede mną. Zaczął w 2016 roku w eliminacjach do Mistrzostw Europy, potem zagrał w finale tego turnieju. Jest też mistrzem świata i rozegrał wiele znakomitych spotkań. To normalne, że wchodzę do tej grupy z innym statusem. Teraz moim zadaniem jest pokazanie, że mogę dobrze grać i zasługuję na kilka minut gry. Muszę sprawić, że selekcjoner będzie chciał mi dać okazję do występów.
Lenglet podkreślił, że jego relacja z Umtitim jest bardzo dobra: - Zawsze nadawaliśmy na tych samych falach. Sam przyjął mnie bardzo dobrze w klubie, kiedy podpisywałem kontrakt w zeszłym roku. Jesteśmy dwoma Francuzami w zagranicznym klubie i spędzamy dużo czasu razem. Naprawdę dogadujemy się bardzo dobrze i rywalizacja o miejsce w składzie nie jest ciężarem. Wszystko jest w porządku - zakończył.
Komentarze (11)