Media: Prawdziwe powody dymisji Jordiego Mestre

Przemek Borecki

4 lipca 2019, 19:34

Mundo Deportivo, Sport, Marca

16 komentarzy

Jordi Mestre, wiceprezydent Barçy i dyrektor działu sportowego, złożył w środę swoją nieodwołalną i natychmiastową rezygnację Josepowi Marii Bartomeu. Po dziewięciu latach w klubie nieporozumienia Mestre z obszarem piłkarskim zarządu zmotywowały go do ostatecznego pożegnania z klubem. Wg Mundo Deportivo nie chodziło o ewentualne podpisanie umowy z Neymarem, jak zapewniono w niektórych mediach.

Jordi Mestre dołączył do Barçy w 2010 roku dzięki dobrym relacjom z Sandro Rosellem. W 2014 roku, po odejściu Rosella, kontynuował swoją pracę w Barcelonie za lojalność wobec Bartomeu (cała trójka znała się z czasów szkolnych, gdyż razem uczęszczali do szkoły prawniczej ESADE). Od stycznia 2014 r. pełnił funkcję wiceprezydenta ds. sportowych. Będzie jeszcze czas na podsumowanie jego dokonań, ale to, co na pewno po nim pozostanie, to że jego ostatnim aktem jako menedżera była prezentacja Jennifer Hermoso jako zawodniczki Barçy. Jej transfer pozwoli jeszcze bardziej sprofesjonalizować kobiecą sekcję piłki nożnej, której drużyna dotarła w ostatnim sezonie do finału kobiecej Ligi Mistrzów.

Mundo Deportivo mówi o objęciu przez Jordiego Mestre kierownictwa nad firmą Gremi de Hotelers de Barcelona, która to sprawuje patronat nad obiektami hotelowymi w Barcelonie i okolicach. Mestre zajmie tam miejsce Jordiego Closa, podpisując umowę na cztery lata. Według dziennika to naturalny pretekst do opuszczenia funkcji wiceprezydenta Barcelony. Jednakże Mestre, właściciel Hotelu Sofía i Hotelu Nobu (który zostanie otwarty we wrześniu w Torre Catalunya) zwykle nie działa w ten sposób, używając pretekstów.

Według hiszpańskiego dziennika, głównym powodem, dla którego Jordi Mestre podał się do dymisji, był brak akceptacji dla poczynań swoich kolegów. Mestre podczas spotkań (ostatnim była kolacja w zeszły wtorek) był oburzony widząc, jak Grau, Segura, Abidal i Planes sprzedali w ostatnich tygodniach z konieczności zawodników takich jak André Gomes, Cillessen czy Denis Suárez za kwotę daleką od ich realnej wartości. Do tego wciąż krytykowali jego samego. Mimo posiadania za szefa swojego przyjaciela Bartomeu, nie mógł już tego znieść i odszedł ze stanowiska.

Sport pisze o konflikcie wśród zarządu w sprawie ewentualnych transferów Antoine'a Griezmanna i Neymara. Jordi Mestre widząc, że tylko Pep Segura jest po jego stronie, postanowił zrezygnować z funkcji wiceprezydenta. Nie stawił się on na kolejne posiedzenie w tej sprawie i nie odbierał telefonu. Według dziennika podjął już wtedy decyzję o dymisji. 

Marca z kolei informuje o niefortunnym w skutkach zdaniu, jakie wypowiedział Mestre w 2017 roku. Powiedział on wtedy: "jestem przekonany na 200%, że Neymar zostanie". Biorąc pod uwagę późniejsze odejście Neymara do PSG, postawiło to Jordiego Mestre w złym świetle i dla reszty członków zarządu stracił on wiarygodność. 

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (16)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze