Jeśli nie wydarzy się nic nieoczekiwanego i Antoine Griezmann podpisze kontrakt z Barceloną, to w kolejnym sezonie w Barcelonie będzie wystepowało najwięcej Francuzów w historii.
Jeśli francuski napastnik dołączy w poniedziałek do zgrupowania pod kierownictwem Ernesto Valverde, spotka się z Samuelem Umtitim, Ousmane'em Dembélé, Clémentem Lengletem, z którymi gra w reprezentacjii Francji. oraz z Jean-Claire'em Todibo.
Griezmann będzie czuł się jak u siebie w domu w oczekiwaniu na resztę zespołu, która wraca później z wakacji z powodu wzięcia udziału w turnieju Copa América. Mowa o Leo Messim, Luisie Suárezie, Arturo Vidalu, Philippe Coutinho i Arthurze.
Oprócz minionego sezonu, w którym to w Dumie Katalonii grało czterech francuskich graczy, sezonem, który także stał pod znakiem zawodników Trójkolorowych, była kampania 2007/2008, kiedy to pod wodzą Franka Rijkaarda występowali Lilian Thuram, Thierry Henry i Éric Abidal. Tamten sezon zakończył się ogromnym kryzysem, który oznaczał koniec ery Rijkaarda i pożegnanie, między innymi, Ronaldinho i Deco.
Postawienie na francuskich zawodników nie jest przypadkowe. Nie bez powodu Les Bleus są obecnie mistrzami świata. Ponadto, w ostatnim czasie piłkarze pozyskani z tego kraju dobrze radzili sobie w Barcelonie. Wystarczy spojrzeć na obecny skład, z wyjątkiem Todibo, który wciąż jest w trakcie rozwoju z powodu swoje młodego wieku. Zarówno Umtiti, jak i Lenglet oraz Dembélé mieli bardzo duży wpływ na grę Blaugrany.
W przypadku Griezmanna wydaje się, że jest to gracz, jakiego od pewnego czasu poszukuje Barcelona. Napastnik ten był liderem Atlético i reprezentacji Francji w ostatnich latach dzięki swoim umiejętnościom dryblerskim oraz zmysłowi strzeleckiemu. To, że znajdzie tu swoich kolegów, ułatwi mu integrację.
Komentarze (33)