Barcelona dokonała już większość potrzebnych transferów, ale na liście klubu pozostaje jeszcze pozyskanie lewego obrońcy. Jednym z głównych kandydatów na zastępcę Jordiego Alby jest Junior Firpo. Operacja może okazać się jednak bardzo skomplikowana, ponieważ Betis ustalił za zawodnika cenę, której Barcelona nie jest w stanie zapłacić.
Jak informuje kataloński Sport, jeśli w ciągu najbliższych godzin przedstawiciele obu klubów nie dojdą do porozumienia, transfer piłkarza najprawdopodobniej stanie pod znakiem zapytania.
Katalończycy bardzo doceniają zawodnika, ale zdają sobie również sprawę z faktu, że w ostatnim czasie wydali już dużo na transfery, a w grę wchodzi jeszcze ewentualne przejście Neymara do klubu.
Barça myśli również o sprowadzeniu innych zawodników, którzy mogliby grać na lewej obronie. Jednym z nich ma być Philipp Max, zawodnik FC Augsburg, którego transfer z pewnością byłby tańszy. Niewykluczone, że Barcelona zdecyduje się na jeszcze inną opcję, jeżeli zaakceptowana zostanie ona przez trenera i dyrekcję sportową, a cena za zawodnika nie przekroczy 20 milionów euro.
Komentarze (32)