Czas presezonowych eksperymentów skończył się, a Barcelona już pojutrze oficjalnie otworzy sezon ligowy meczem z Athletikiem na San Mamés. W związku z tym Ernesto Valverde ma już przygotowaną jedenastkę, która wyjdzie na boisko od pierwszej minuty. Sport przewiduje dziś, na kogo postawi trener.
W składzie pojawi się kilku nietykalnych graczy o pewnej pozycji oraz kilku zawodników, którzy stopniowo mogą być zmieniani. Wszystko zmieni się oczywiście jeszcze po powrocie Leo Messiego, który niemal na pewno nie zagra z Athletikiem. Dziennik typuje, że w bramce zobaczymy Marca-André ter Stegena, a w obronie Nélsona Semedo, Jordiego Albę, Gerarda Piqué i Clementa Lengleta. Tym samym Francuz wygra na razie rywalizację z Samuelem Umtitim.
W linii pomocy pewne miejsce ma Frenkie de Jong, który wczoraj trenował indywidualnie, ale dziś normalnie ćwiczył już z kolegami i nie wydaje się, by miał jakieś problemy zdrowotne. Na pozycji piwota wystąpi Sergio Busquets, a o trzecie miejsce powalczą Ivan Rakitić i Sergi Roberto. Chorwat był zawsze pewnym punktem zespołu Valverde, ale Roberto pokazał się z dobrej strony w trakcie presezonu.
Jeśli nie dojdzie do żadnej niespodzianki, w ataku zagra pojutrze tridente Dembélé-Griezmann-Suárez. Trójka napastników znakomicie spisała się już w drugim meczu z Napoli. Co ciekawe, kilka dni temu dziennik AS pokusił się o wytypowanie składu Barcelony na spotkanie z Athletikiem i postawił na niemal identyczną jedenastkę.
Na ostateczne rozstrzygnięcie trzeba będzie poczekać do piątku, ale już jutro Ernesto Valverde odkryje niektóre karty, ogłaszając listę powołanych. Z 26 dostępnych obecnie piłkarzy na liście znajdzie się tylko 18. Abel Ruiz, Riqui Puig i Carles Pérez są oficjalnie zawodnikami Barçy B, więc pierwszy zespół może liczyć na 23 graczy. To wciąż za dużo, a tłok panuje w szczególności w środku pola. Wśród zawodników, którzy raczej nie liczą się dla trenera, znajdują się Rafinha i Philippe Coutinho. Prawdopodobnie skreślony zostanie również Jean-Clair Todibo.
Dalej robi się coraz trudniej. Arthur i Arturo Vidal rozegrali w trakcie presezonu zaledwie po 24 minuty i niemal na pewno nie zagrają od pierwszej minuty. Możliwe, że nie zostaną nawet powołani na mecz. Aleñá, de Jong, Rakitić i Busquets wystarczą do skompletowania środka pola. W ataku niewykluczone, że powołanie otrzyma Carles Pérez lub Abel Ruiz.
Komentarze (33)