Ander Capa udzielił krótkiego wywiadu Mundo Deportivo przed dzisiejszym spotkaniem z Barceloną. Poniżej przedstawiamy najciekawsze fragmenty rozmowy.
Jak miewa się drużyna po presezonie?
Dobrze. Okres przygotowawczy zawsze się dłuży, zwłaszcza na początku. Drużyna wygląda nieźle. Jest silna jak zwykle. Chcemy już zacząć ligę.
A ty jak się czujesz?
Fizycznie bardzo dobrze.
Dzisiaj czeka was ciekawy pierwszy mecz.
Może to najlepszy moment, żeby powalczyć z Barceloną. Zwłaszcza że Messi jest kontuzjowany i nie zagra. Dobrze, jeśli piłkarze Barçy będą jeszcze trochę rozkojarzeni. Teraz wziąłbym w ciemno zwycięstwo albo nawet remis.
Barcelona znacznie wzmocniła skład...
To prawda. Poza tym to zawsze najlepsza drużyna na świecie.
Da się rywalizować z takimi klubami?
Nie ma innego wyjścia. Barça ma wspaniałą jedenastkę, pozostałych zawodników również. Zawsze jest mocna. Teraz są jeszcze Griezmann i de Jong. Poprzeczka postawiona jest bardzo wysoko, ale musimy od początku pokazać, że chcemy wygrać to spotkanie.
Klub chce jeszcze sprowadzić Neymara...
W dzisiejszym spotkaniu nie zagra [śmiech].
Jak trzeba grać przeciwko Barcelonie?
Jak równy z równym. Ciężko pracując i walcząc.
Athletic gra w innej lidze?
W tej samej. Staramy się stawić czoło wszystkim rywalom, z jakimi się mierzymy.
Faktem jest, że jedynym transferem, który przeprowadził w lecie Athletic to Ezkieta, który wcześniej był rezerwowym bramkarzem Barcelony B. Ciężko więc porównywać te dwa kluby.
Athletic dobrze sobie radzi w ostatnich latach. Mam nadzieję, że dalej będziemy pewni siebie i utrzymamy ten poziom.
Dziennik przytacza również inne przedmeczowe wypowiedzi piłkarza.
- Gra, którą będziemy proponować w tym sezonie, będzie taka sama jak ta, którą pokazujemy odkąd Gaizka został naszym trenerem.
- Nie myślę, żeby ludzie czuli się zmęczeni naszą grą. Piłka nożna to nie tylko tiki-taka, jak uważają fani Barcelony. Czasami się tak gra, ale czasami trzeba też grać bardziej bezpośrednio, na przeciwnej połowie boiska. Niektóre drużyny tak robią i bardzo dobrze im idzie. My również chcemy i umiemy grać, ale nie tylko w taki sposób.
- Kiedy trenerem był Berizzo, nie dostawałem wielu szans. Z Gaizką spotkałem się już wcześniej w Eibarze, zna mnie doskonale, ufa mi i dlatego na mnie postawił.
Komentarze (2)