Rafinha, człowiek o dziewięciu życiach

Przemek Borecki

19 sierpnia 2019, 22:00

Mundo Deportivo

26 komentarzy

Wychowanek FC Barcelony Rafinha Alcântara przeżywa świetne chwile po tym, jak napotykał poważne problemy w trakcie swojej kariery piłkarskiej. Po przezwyciężeniu trzech poważnych kontuzji w całej swojej karierze najmłodszemu z braci Alcântara udało się wrócić na dobre tory, co pokazał w meczu z Athletikiem, w którym to był najlepszym zawodnikiem Barçy.

Okazja do zaprezentowania swoich umiejętności nadarzyła się z powodu kontuzji Luisa Suáreza, którego zmienił właśnie Brazylijczyk. "12" Barçy odpłaciła się, pokazując charakter, jakość i ambicję. Rafinha przeprowadził kilka groźnych akcji, uderzając nawet w poprzeczkę. 

Niedawno miała miejsce premiera dokumentu "Odporność" wyprodukowanego przez dziennikarza Mundo Deportivo Ferrana Martíneza, w którym gracz opowiedział, jak nauczył się pokonywać trudności, jakie go napotkały w czasie rozwoju jego kariery. Z pomocą dużego zespołu specjalistów z różnych dziedzin oraz przywiązania i bliskości swojej rodziny i przyjaciół Rafinha wyleczył ostatnią kontuzję i znów cieszy się z przebywania na boisku.

Kontrakt zawodnika jest ważny jeszcze tylko przez rok i od dłuższego czasu Barcelona chciała się go pozbyć, ale klub nie rozważa jego wypożyczenia, ponieważ byłoby to jak oddanie go za darmo. Jedną z analizowanych opcji jest jednak przedłużenie kontraktu z Brazylijczykiem, a następnie wypożyczenie go. Jeśli ostatecznie do tego nie dojdzie, widząc poziom oferowany przez gracza zarówno w presezonie, jak i w meczu z Athletikiem, jego pozostanie w drużynie nie stanowiłoby problemu dla Ernesto Valverde, który miałby wszechstronnego, nieszablonowego gracza, który w dodatku jest wychowankiem, jest młody i ma przed sobą długą karierę.

Rafinha to piłkarz, który będąc świadomym tego, że w wielu momentach trenerzy na niego nie stawiali, nigdy nie zrezygnował z gry na Camp Nou. Zgodził się wyjechać przy różnych okazjach (Celta i Inter Mediolan), ale za każdym razem, gdy wracał, robił to z największym entuzjazmem i zaangażowaniem. Doświadczany kontuzjami, Rafinha nie poddał się i być może jeszcze nie powiedział w Barcelonie ostatniego słowa.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (26)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze