- Nélson Semedo jest tym piłkarzem Barcelony, który może mieć największe obawy co do tego, czy wybiegnie na drugą połowę meczu, jeśli znalazł się w podstawowym składzie
- Ernesto Valverde stosunkowo często zmienia bowiem Portugalczyka w przerwie
- Taka sytuacja miała miejsce aż sześć razy w poprzednim sezonie i już raz w obecnej kampanii
W obecnym sezonie ligowym taka sytuacja miała już miejsce w starciu Barcelony z Osasuną na El Sadar w trzeciej kolejce. Przy niekorzystnym wyniku 0:1 po pierwszej połowie szkoleniowiec Blaugrany zdecydował się w przerwie wprowadzić Ansu Fatiego w miejsce Nélsona Semedo, jednocześnie przesuwając Sergiego Roberto na pozycję prawego obrońcy. Mecz ostatecznie zakończył się remisem 2:2.
Zmienianie Nélsona Semedo po pierwszej połowie to manewr, który Ernesto Valverde przeprowadza dość często, kiedy drużynie nie idzie. W poprzednim sezonie szkoleniowiec decydował się na taką roszadę w składzie aż sześciokrotnie - pięć razy w LaLidze i raz w Pucharze Króla.
Co ciekawe, w kampanii 2018/2019 Nélson Semedo dwukrotnie schodził z boiska w przerwie w meczach z Valencią, z którą Barcelona zmierzy się dziś wieczorem na Camp Nou. W 22. kolejce LaLigi Ernesto Valverde zdjął Portugalczyka po 45 minutach przy wyniku 0:2. Na identyczne posunięcie szkoleniowiec zdecydował się w finale Pucharu Króla.
W jednym przypadku, konkretnie w konfrontacji z Eibarem w 38. kolejce, Nélson Semedo został zmieniony w przerwie z powodu kontuzji, jednak w pozostałych przypadkach trener szukał po prostu innego rozwiązania taktycznego. Działo się tak w meczach z Deportivo Alavés (1. kolejka), Realem Sociedad (4. kolejka) oraz Sevillą (25. kolejka).
Nélson Semedo jest zdecydowanie najczęściej zmieniany w przerwie ze wszystkich piłkarzy FC Barcelony. Drugim takim zawodnikiem po Portugalczyku jest Arthur. Brazylijski pomocnik był jednak zmieniany po 45 minutach tylko trzy razy w ubiegłym sezonie.
Komentarze (15)