Trudny czas na trzy punkty – dla wszystkich

Marcin Poreda

14 września 2019, 11:23

24 komentarze

FC Barcelona

FCB

Herb FC Barcelona

5:2

Herb FC Barcelona

Valencia CF

VCF

  • Anssumane Fati 2'
  • Frenkie de Jong 7'
  • Gerard Piqué 51'
  • Luis Suárez 61', 82'
  • 27' Kevin Gameiro 
  • 90' Maxi Gomez 

Pierwsze partidazo z udziałem Barcelony w tym sezonie. Na Camp Nou stawią się dobrzy znajomi z Walencji, którzy w finale ostatniej edycji Pucharu Króla uwidocznili wiele słabości drużyny Valverde. W związku z tym culés teoretycznie powinni czuć dużą niepewność związaną z tym spotkaniem. Sytuację drastycznie zmieniły jednak szokujące decyzje zarządu Nietoperzy, które stawiają pod dużym znakiem zapytania dyspozycję drużyny.

Ta kolejka jest bardzo trudna dla wszystkich klubów, w barwach których występują najlepsi – reprezentanci swoich krajów. Podróże, inny tryb treningowy, a także gra w różnych, często nie najlepszych warunkach, to prosta droga do złapania kontuzji, a przynajmniej zadyszki. Barcelona i Valencia to właśnie takie kluby, które dzisiejszego wieczoru będą zmuszone walczyć nie tylko między sobą, ale również z wirusem FIFA. Jest jeszcze jedna wspólna na tym etapie cecha dzisiejszych rywali. Oba zespoły rozpoczęły sezon poniżej oczekiwań. Katalończycy najpierw przegrali, potem po niezłej grze wygrali z Betisem, a ostatnio zaliczyli najgorsze spotkanie ze wszystkich, jedynie remisując w Pampelunie po bardzo słabej grze. Valencia również zdobyła cztery oczka w podobnej konfiguracji – remis, porażka i najświeższe zwycięstwo z Mallorcą – po dwóch rzutach karnych wykorzystanych przez Parejo. To wszystko ma jednak niewielkie znaczenie w świetle tego, co dzieje się na zapleczu klubu z Walencji.

Rewolucja w trakcie sezonu

Zwolnienie Marcelino. To decyzja, która zszokowała świat hiszpańskiego futbolu. Trener, który w zeszłym sezonie zdobył wreszcie trofeum dla klubu, awansował do Ligi Mistrzów i w pełni przepracował z zawodnikami okres przygotowawczy, został lekką ręką wyrzucony z klubu po zaledwie trzech meczach nowej kampanii. Oczywiście próżno szukać bezpośrednich komentarzy o przyczynach takiej decyzji, jednak między wierszami można wyczytać, że największym problemem był styl drużyny oraz brak stawiania na młodzież przez byłego już trenera. Nowym dowódcą drużyny z Mestalla został Albert Celades – wychowanek Barcelony, który od kilku już lat rozwija swoją karierę trenerską. Czego można spodziewać się po jego Valencii? Jest to wielką niewiadomą, choć tutaj

System nie jest istotny. Styl jest ważniejszy. Wykorzystamy to, co mamy, i po trochu będziemy dodawać nowe rzeczy. – Celades

nowy trener Valencii wyraźnie kładzie nacisk na ładną grę, mniej na sztywne ramy taktyczne, ale czy znajdzie to swoje odzwierciedlenie na murawie dzisiejszego wieczoru? Czasu na przygotowanie zawodników pod swoją wizję było bardzo niewiele, a morale nie wydają się najlepsze.

Znów bez Leo

Barcelona, choć kiepsko rozpoczęła rozgrywki, to zdaje się nie mieć podobnych problemów związanych z pracą u podstaw. Do zespołu powoli wracają kluczowi kontuzjowani – Luis Suárez dostał powołanie na ten mecz. Praca Ernesto Valverde i przeciętny styl gry drużyny nie są dla obecnego zarządu żadnym problemem. Pomimo jedynie czterech punktów w trzech meczach nikt nie myśli o zwalnianiu szkoleniowca. Zespołowi brakuje jednak jakości, automatyzmów i przede wszystkim lidera. Nie ma się co obruszać na stwierdzenie, że obecna Barcelona to Messi, bo fakty przemawiają za taką tezą. Brak Leo jest odczuwalny w ogromnym stopniu. Brakuje zrywów w ofensywie, brakuje kluczowych podań. Wynik w Pampelunie musiał ratować 16-letni Ansu Fati, który otrzymał powołanie również i na dzisiejszy mecz. Nieobecność Argentyńczyka to z jednej strony duża nadzieja dla rozbitej Valencii na uzyskanie przyzwoitego wyniku, z drugiej kolejna okazja dla Carlesa Péreza, który najprawdopodobniej ponownie zajmie miejsce na prawym skrzydle. Na tym wszystkim ucierpią jednak kibice, którzy w tak renomowanym meczu chcieliby obejrzeć popisy najlepszego piłkarza świata.

Niepewność dobrym afrodyzjakiem

Po tak dużej dawce wątpliwości trudno przewidzieć scenariusz dzisiejszego spotkania. Skupmy się więc na kwestiach, które raczej nie ulegną zmianie. Barcelona wystąpi w systemie 4-3-3, który najprawdopodobniej będzie zbliżony do tego z meczu z Betisiem. Personalia są jeszcze niewiadomą, ale niemal wszyscy eksperci są zgodni w kwestii obrońców i napastników. Luis Suárez ma zagrać od pierwszej minuty, a pomagać mu mają Griezmann i Pérez. Wątpliwości budzi pomoc. Busquets jest raczej pewniakiem, ale o dwie pozycje walczą de Jong, Rakitić i Roberto. Finalna decyzja Valverde odpowie nam na pytanie, jak bardzo będzie chciał ten mecz wygrać. Ewentualne ponowne postawienie na de Jonga na jego nienominalnej pozycji może znów rozbudzić polemikę wokół racjonalności podejmowanych przez trenera decyzji.

W przypadku Valencii Celadesa trudno przewidzieć cokolwiek. Ma on doświadczenie jedynie w prowadzeniu hiszpańskich drużyn młodzieżowych, w których preferował co prawda ustawienie 4-3-3, jednak trudno oczekiwać, że dziś będzie to miało jakiekolwiek znaczenie. Najrozsądniejsze i najbardziej prawdopodobne wydaje się wykorzystanie przez trenera schematów Marcelino i gra 4-4-2 lub zdecydowanie się na pośrednie w swojej naturze 4-2-3-1. Kluczowe jednak i tak będą personalia oraz nastawienie piłkarzy. Ten mecz rozegra się w ich głowach. Jeśli w sercu tkwi zadra i złość na decyzję zarządu Valencii, to nawet duży profesjonalizm może sobie z tym nie poradzić. W tym więc tkwi najważniejsza rola Celadesa – w przekonaniu jego nowych podopiecznych, że muszą zapomnieć o przeszłości i walczyć dziś o każdą piłkę. Historia pokazuje, że bez zaangażowania i siły mentalnej trudno osiągnąć dobry rezultat na Camp Nou.

Podsumowując, dzisiejszy mecz jest wielką niewiadomą, która może rozpalić emocje u kibiców. Cules są spragnieni lepszej gry ich podopiecznych i nie wiedzą, czego mogą się po nich spodziewać. Kibice Valencii zaś wpływają na nowe i nieznane wody, które mogą im dać rozczarowanie lub radość. Najbardziej zaskakujące będzie jednak, kiedy Valencia wybiegnie na Camp Nou grać zgodnie z zapowiadaną filozofią Celadesa, ruszy do ofensywy i nie zostawi jeńców. Reakcja Barcelony będzie wtedy oczywista – pójście na wymianę ciosów stanie się nieuniknione, a dla kibiców to chyba najlepsze rozwiązanie. Oby tylko zakończone zwycięstwem gospodarzy.

Kursy bukmacherskie

Nasz Partner - ETOTO widzi w Barcelonie faworyta tego meczu. Kurs na zwycięstwo Blaugrany wynosi 1.51, a za każdą złotówkę postawioną na dokładny rezultat 2:0 otrzymać można 9,25 zł. Analitycy ETOTO wysoko wyceniają też ewentualną wygraną Valencii (kurs 6.45).

Transmisja

Mecz Barcelona - Valencia obejrzysz TUTAJ na kanale Canal+ Sport 2 w jakości Full HD i z polskim komentarzem. Tutaj kupisz pakiet łączony (Canal+ i Eleven).

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (24)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze