Paco Alcácer przeszedł z Barcelony do Borussii latem 2018 roku i od razu zaczął świetnie sobie radzić. W swoim pierwszym sezonie strzelił aż 18 bramek w 26 meczach, co na pewno sprawia, że Niemcy zrobili dobry interes, płacąc za niego 23 miliony euro. Teraz napastnik zmierzy się ze swoim byłym zespołem, będąc w świetnej formie.
Od początku bieżącej kampanii Hiszpan strzelił siedem goli w sześciu meczach – pięć w Bundeslidze, jednego w Superpucharze Niemiec i jednego w krajowym pucharze. Dzięki temu stał się zawodnikiem z najlepszą średnią w najnowszej historii klubu – trafia do siatki średnio co 68 minut. Do tego należy dodać, że Alcácer wpisał się na listę strzelców w sześciu ostatnich spotkaniach Borussii z rzędu oraz w dwóch starciach reprezentacji Hiszpanii, z Rumunią i Wyspami Owczymi.
W sumie zawodnik strzelił więc dziesięć bramek w ośmiu ostatnich meczach. Gra przeciwko Barcelonie z pewnością dodatkowo go zmotywuje. W barwach katalońskiego klubu Alcácer zdobył 15 goli w 50 meczach i pozostawał w cieniu Leo Messiego, Luisa Suáreza i Neymara. Nawet po odejściu Brazylijczyka do PSG Paco nie odgrywał znaczącej roli. W Niemczech odzyskał jednak instynkt strzelecki, który w przeszłości pokazywał już w Valencii. W trakcie trzech sezonów strzelił dla Los Chce 43 gole.
Niedawno Alcácer udzielił wywiadu dla hiszpańskich mediów, w którym powiedział, że niektóre osoby z Barcelony nie zachowały się względem niego odpowiednio. To tylko sprawi, że tym bardziej będzie chciał wpisać się jutro na listę strzelców.
Komentarze (5)