Reprezentacja Urugwaju rozegra na przestrzeni kilku najbliższych dni dwa mecze towarzyskie z drużyną Peru. Selekcjoner Oscar Tabarez odniósł się przy tej okazji do sytuacji Luisa Suáreza.
- Oby Suárez i Cavani zawsze byli do naszej dyspozycji. Nie będziemy teraz rozmyślać, czy w przyszłości będą z nami w drużynie, czy nie. Piłkarze to nie maszyny i wszyscy cierpią na "zużycie materiału" w czasie kariery sportowej.
- Od ilu lat mamy Suáreza w drużynie narodowej? Ile rozegrał meczów i ile strzelił bramek... Ile razy zagrał z urazem? Ile raz wrócił do zdrowia w tak szybkim tempie, że zaskakiwał tym wszystkich dookoła. Trochę za szybko zaczyna się mówić, że Suárez jest skończony. To również brak uznania wobec jego dokonań. To tak nie wygląda. Czas przyzna rację tym, którzy ją mają. My wciąż bardzo w niego wierzymy.
- Należy powiedzieć, że kiedy zdecydowaliśmy się nie powoływać Suáreza, wszystko narodziło się z sugestii lekarzy Barcelony. To oni zasugerowali, że nie powinniśmy przerywać realizowanego przez niego leczenia. Ten proces zostanie dodatkowo pogłębiony w trakcie tej przerwy reprezentacyjnej. Najpierw rozmawialiśmy z samym piłkarzem. Luis wie o wszystkim. Następnie konsultowaliśmy sprawę z naszymi lekarzami i otrzymaliśmy opinię ze strony lekarzy Barcelony, którzy mogą się pochwalić wysokimi kwalifikacjami. Zależy nam na tym, aby Suárez zrobił wszystko, co tylko możliwe, w procesie rekonwalescencji. Najbliższe mecze towarzyskie nie są grami "o wszystko". Najważniejsze są spotkania w eliminacjach do mistrzostw świata. Mamy nadzieję, że Suárez będzie dostępny na te najważniejsze mecze eliminacyjne. Jego wkład w grę reprezentacji Urugwaju zawsze był ogromny.
Komentarze (3)