16-letni Pedri, który trafi niedługo do Barcelony, ale na razie gra jeszcze w barwach Las Palmas, opowiedział o kulisach związanych z jego transferem do katalońskiego klubu.
− Kiedy do mnie zadzwonili, oszalałem, nie wiedziałem nawet, co powiedzieć. Potem opowiedziałem to mojemu przyjacielowi Nestorowi i oboje byliśmy w szoku, ale też bardzo szczęśliwi.
− Iniesta zawsze był moim wzorem do naśladowania.
− W przeszłości byłem na testach w Realu, ale nie miałem tam szczęścia. Nie mogłem trenować z powodu opadów śniegu, było przeraźliwie zimno.
− Świetnie rozumiem się z Jonathanem Vieirą, współpracujemy. Już pierwszego dnia powiedział mi: „podaj mi piłkę, ja ci ją oddam i będziemy grać razem”.
− Wciąż gram czasem w piłkę na ulicy, a jeśli akurat nie ma nikogo, gram sam.
Komentarze (6)