Marc-André ter Stegen opowiedział w wywiadzie dla FIFA.com o swojej grze w Barcelonie i w reprezentacji Niemiec.
Jak podsumujesz rok 2019 w twoim wykonaniu?
Był pełen wzlotów i upadków, jak to często bywa. Barcelona i ja staraliśmy się osiągnąć jak najwięcej sukcesów. Wygraliśmy wiele meczów, ale niestety nie udało nam się awansować do finału Ligi Mistrzów. Myślę, że całościowo sezon był jednak dobry.
Jakie wnioski wyciągnęliście?
Zawsze staramy się być coraz lepsi. W poprzednim sezonie zdobyliśmy mistrzostwo i mieliśmy wiele ambitnych celów, ale nie udało nam się ich osiągnąć w Lidze Mistrzów i Pucharze Króla. Taka jest piłka. Nigdy nie wiadomo, co się wydarzy, choć uważam, że zyskaliśmy dużo doświadczenia i możemy nauczyć się na błędach.
Wydaje się, że wygranie Ligi Mistrzów jest jednym z najważniejszych, jeśli nie najważniejszym celem klubu?
Tak, zawsze, co roku. To łatwe pytanie. Zawsze chcemy zdobywać wszystkie trofea. Każde jest ważne, a Liga Mistrzów oczywiście nawet bardziej. Dobrze zaczęliśmy i chcemy zajść jak najdalej.
Niemcy awansowali na EURO 2020, ale napotkali też pewne problemy. Jak ocenisz waszą sytuację?
To normalne, przeprowadziliśmy zmiany, nasze ustawienie jest nieco inne. Wzloty i upadki nie są niczym nowym. Zespół jest młodszy, mniej doświadczony, ale rozegraliśmy ważne mecze z Holandią, które pomogły nam się rozwinąć. Wciąż mamy jeszcze miejsce na progres.
Niemieccy fani mogą być bardzo wymagający, nawet w okresie zmian. Czujesz presję osiągania wyników?
Presja zawsze jest obecna, ludzie chcą wygrywać, są do tego przyzwyczajeni. Nie zawsze jest jednak łatwo, szczególnie tak młodej drużynie. Myślę, że kibice powinni być cierpliwi. Zawsze dajemy z siebie wszystko i wiemy, jakiego oddania wymaga gra dla naszego kraju.
Jakie są twoje życzenia na 2020 rok?
Najważniejsza jest dla mnie rodzina i przyjaciele, więc życzę im zdrowia i szczęścia. Wiem, że jeśli będę ciężko pracował, sportowe wyniki przyjdą.
Komentarze (10)