Ivan Rakitić udzielił wywiadu chorwackiemu dziennikowi Sportske Novosti. Pomocnik opowiedział o kończącym się roku oraz o swojej sytuacji w Barcelonie.
Podsumowanie roku: Początek był dobry, ale sezon zakończył się wstydliwą porażką z Liverpoolem w Lidze Mistrzów i klęską z Valencią w finale Pucharu Króla. Zdobyliśmy jednak mistrzostwo. Dla mnie osobiście pierwsze połowa roku była pozytywna, ale potem wydarzyło się coś innego. Teraz wydaje się, że koniec też jest dobry. Doszło do wielu zmian. Jestem szczęśliwy i dumny z tego, co zrobiłem. W każdym okresie pojawiają się piękne momenty, ale i te trudne, na których można wiele się nauczyć.
Odpadnięcie z Ligi Mistrzów: W piłce jest wiele ciężkich chwil. Pamiętam, jak przegraliśmy z Chorwacją finał mistrzostw świata. To był bolesny moment w mojej karierze. Wnioski zawsze są takie same. Trzeba iść do przodu i wyjść z tego silniejszym.
Powrót do gry w pierwszym składzie: Co się zmieniło? Nie wiem. W ostatnich miesiącach dawałem z siebie wszystko na treningach i w trakcie spotkań. Czekałem na szansę, która nadeszła, i teraz chcę ją wykorzystać. Mam 31 lat, to najlepszy moment do gry w piłkę. Gra jest najważniejsza.
Rozmawiałeś z Valverde?: Nie. Nie ma tu nic do powiedzenia, wszystko jest jasne. Dla mnie ważna jest radość z gry. Jestem szczęśliwy, mogąc iść rano na trening i jak najlepiej przygotować się do meczu. Koniec końców to trener decyduje, kto ile zagra.
Transfer: Nie mam nic do powiedzenia na temat plotek. Najważniejszym pytaniem jest to, czy mogę grać w Barcelonie. Jeśli mogę, to jest to najlepsze dla mnie miejsce. Zobaczymy, co się wydarzy, jestem przygotowany, by występować tak często, jak będzie to potrzebne. Jestem tu od 5,5 roku i przeżyłem swoje wielkie momenty w klubie. Jestem przekonany, że najlepsze jeszcze przede mną.
Odejście: Nie myślę o niczym innym niż Barcelona. Oczywiście w piłce nożnej trzeba być przygotowanym na wszystko, ale ja chcę zostać. Jestem tu szczęśliwy i dumny. Wydarzyło się wiele rzeczy, których nie można zmienić, ale moim celem jest gra w Barcelonie. Uśmiech powrócił na moją twarz, mam ochotę grać. Zrobię wszystko, co możliwe, by zyskać zaufanie klubu, trenerów, kolegów i kibiców.
Ostatni turniej z reprezentacją: Możliwe, że będą to mistrzostwa Europy. Zobaczymy listę powołanych. Od dawna nie rozmawiałem z trenerem, nie dzwonił do mnie ani mnie nie odwiedzał. Weźmiemy pod uwagę to, co najlepsze dla mnie i dla wszystkich. Najważniejsze jest dobro Chorwacji.
Komentarze (30)