Mimo pozycji lidera w tabeli LaLigi i zakończenia fazy grupowej Ligi Mistrzów na pierwszym miejscu wyraźnie widać, że Barcelona ma problem. Kłopoty pojawiają się przede wszystkim w linii obrony. Marca zwraca dziś uwagę, że w trzech ostatnich decydujących meczach Barça straciła aż dziewięć goli.
Największe barcelońskie katastrofy ostatnich miesiącach to porażka z Liverpoolem na Anfield, przegrany finał Pucharu Króla z Valencią oraz klęska z Atlético w półfinale Superpucharu Hiszpanii. W tych starciach Katalończycy stracili odpowiednio cztery, dwie i trzy bramki. Siła defensywy zespołu zniknęła, a trzeba zaznaczyć, że w każdym z tych pojedynków zagrał inny bramkarz, więc problemem jest raczej kwestia zespołowa, nie indywidualna.
Dodatkowo trzy stracone gole w Superpucharze należy dodać do bardzo słabego pod tym względem sezonu w LaLidze. W pierwszej rundzie Barcelona straciła aż 23 bramki, a znajdujące się za nią Real i Atlético zaledwie 12. W sześciu meczach Ligi Mistrzów Barça straciła za to cztery gole. Sytuacja w lidze jest jednak alarmująca: to najgorszy wynik drużyny od sezonu 2003/04. Wtedy w połowie sezonu ekipa Rijkaarda dała sobie strzelić aż 25 bramek i była siódma w tabeli. Na drugim biegunie znajduje się kampania 2014/15, w połowie której bramkarze wyciągali piłkę z siatki zaledwie dziewięć razy.
Komentarze (28)