Chimy Avila, który jest łączony z Barceloną z powodu kontuzji Luisa Suáreza wykluczającej go z gry niemal do końca sezonu, udzielił wywiadu dziennikowi Ole. Napastnik Osasuny opowiedział nieco o katalońskim klubie oraz o Leo Messim.
− Dogonienie Leo Messiego w klasyfikacji Pichichi? Niee, to niemożliwe. Jest z innej planety! Cieszę się, że walczę z najlepszymi. Myślę, że to nagroda za pracę i poświęcenie, ale jest to też dzięki moim kolegom.
− W LaLidze wszyscy są „potworami”. Dziś mam u boku piłkarzy, których wcześniej oglądałem w telewizji albo których miałem figurki. Nigdy nie sądziłem, że będę się z nimi mierzył.
− Mam nadzieję, że Scaloni powoła mnie do reprezentacji. Nie wiem, czy jestem tego bliski, muszę dalej robić wszystko dobrze. W Argentynie jest wielu świetnych graczy i muszę być przygotowany, jeśli dostanę szansę.
− Mam jeszcze cztery lata umowy z Osasuną i myślę o utrzymaniu w lidze. Staram się cieszyć grą i nie myśleć tyle o przyszłości, by się nie rozkojarzyć.
Komentarze (7)